Kiedy pierwsze uderzenie starej dębowej laski spadło na moje plecy, całe moje ciało zesztywniało. Ostry ból przeszył mnie od łopatki aż po talię. Moja jedwabna piżama rozdarła się, zostawiając na skórze czerwoną pręgę. „Maciej, postradałeś zmysły!

” – cofałam się, potykając i wpadając na kryształowy wazon, który roztrzaskał się na podłodze naszego luksusowego apartamentu na warszawskim Mokotowie. Dokładnie tak jak nasze siedem lat małżeństwa. „Tak, postradałem! ” – oczy mojego męża były nabiegłe krwią, a jego drogi garnitur śmierdział perfumami obcej kobiety.
„Cała firma się ze mnie śmieje. Mają mnie za idiotę, którym steruje żona. Wszystko dlatego, że nigdy nie przestałaś sprawdzać mojego telefonu i śledzić mnie na każdym kroku, Klaro. ”
Drugi cios dosięgnął mojego uda i upadłam na kolana.
Ta laska była prezentem ślubnym od jego dziadka, rodzinną pamiątką. Kiedyś myślałam, że to uroczy zwyczaj. „Chciałam tylko wiedzieć” – wykrztusiłam. „Dlaczego od trzech miesięcy wracasz do domu nad ranem?
”
Trzeci i czwarty cios spadły bez litości. Moje ramiona pokryły się krwawymi pręgami. „Nadal myślisz, że jesteś małą księżniczką z grupy Orlańskich? ” – spojrzał na mnie z pogardą.
„Twój ojciec dawno zerwał z tobą kontakty. Beze mnie jesteś absolutnie nikim. ”
Piąty cios był wymierzony w moją twarz. Instynktownie podniosłam ramię, a czubek laski zostawił krwawą bruzdę na moim przedramieniu.
Ból zamglił mi wzrok, ale zacisnęłam zęby. Nie dam temu śmieciowi satysfakcji z oglądania mojej słabości. „Siedem lat” – mój głos drżał. „Mieszkałam z tobą w klitce na Pradze Północ.
Jedliśmy tanie zapiekanki. Błagałam o pieniądze wszystkich znajomych, żeby pomóc ci rozkręcić firmę. Maciej Kowalski, tak mi się odpłacasz? ”
Jego wyraz twarzy przez chwilę się wahał, ale szybko stał się jeszcze bardziej okrutny.
„Teraz zgrywasz ofiarę? Nadal jesteś mi przydatna. ”
Od piątego do dwudziestego uderzenia liczyłam każdą falę bólu. Co dziwne, im bardziej bolało, tym bardziej rozjaśniał mi się umysł.
Moje oczy, wcześniej zaślepione miłością, wreszcie dostrzegły prawdę: ślad szminki na krawacie, obcy zapach na koszuli, noce spędzone poza domem pod pretekstem nadgodzin. Kiedy spadł ostatni cios, leżałam na podłodze jak porzucona szmata. Maciej rzucił laskę i poprawił krawat. „Przemyśl to, co zrobiłaś” – powiedział chłodno.
„I nigdy więcej nie wystawiaj mojej cierpliwości na próbę. ”
Trzaśnięcie drzwiami zabrzmiało tak głośno, że o mało nie pękły mi bębenki. Zostałam na zimnej, marmurowej podłodze w kałuży własnej krwi. Lata temu dla niego zrzekłam się ogromnej fortuny i zerwałam kontakty z ojcem.
Siedem lat później zostałam pobita do nieprzytomności przez człowieka, któremu oddałam wszystko. Z tytanicznym wysiłkiem obróciłam się i spojrzałam na wysoki sufit. Kryształowy żyrandol emitował miękkie światło. Kolejna ironia – sama wybrałam ten żyrandol, aby uczcić debiut Nexus Polska na giełdzie.
Mój telefon leżał na kanapie oddalonej o jakieś pięć metrów. Ten dystans wydawał mi się maratonem. Posuwałam się centymetr po centymetrze, zostawiając za sobą ślad krwi. W końcu moje palce musnęły krawędź urządzenia.
Drżącymi rękami wybrałam numer, którego nie wybierałam od siedmiu lat, ale który miałam wyryty w sercu. „Tato…” – w chwili, gdy nawiązano połączenie, moje emocjonalne bariery runęły. Usłyszałam dźwięk tłuczonej porcelanowej filiżanki, potem drżący głos ojca. „Klara, czy to ty naprawdę?
”
„To ja, tato. Tak bardzo boli. ”
„Gdzie jesteś? Kto ci to zrobił?
” – jego głos przeszedł od zaskoczenia do absolutnej furii. „To Maciej, dębową laską. ”
„Wystarczy. Wyślij mi swoją lokalizację.
Wysyłam kogoś natychmiast. Klaro, tatuś tu jest. Nikt już nigdy cię nie skrzywdzi. ”
Po rozłączeniu zwinęłam się w kłębek obok kanapy.
Żal bolał bardziej niż rany fizyczne. Siedem lat temu ojciec ostrzegał mnie, że Maciej to zły człowiek, ale ja uparcie dążyłam do ślubu, posuwając się nawet do stwierdzenia, że zerwę więzi z rodziną. Teraz płaciłam cenę za swoją głupotę. Usłyszałam dźwięk helikoptera.
Chwilę później drzwi otworzyły się z trzaskiem. Zobaczyłam osobistego asystenta ojca, pana Kamińskiego, który wszedł z zespołem medycznym. Jego twarz zbladła na widok mojego stanu. Szybko zdjął marynarkę i okrył mnie nią.
„Pan Ryszard czeka na panią w helikopterze. ”
Gdy ostrożnie kładziono mnie na noszach, zobaczyłam, jak pan Kamiński podnosi zakrwawioną laskę. „Proszę to zabrać” – powiedziałam z trudem. „Mój ojciec musi to zobaczyć.
”
W helikopterze ojciec, mężczyzna dobiegający siedemdziesiątki, dostał lekkiego zawału na widok mojego ciała. Ani na chwilę nie puścił mojej dłoni. W jego oczach widać było żądzę krwi, jakiej nigdy u niego nie widziałam. „Klaro, nie martw się” – powiedział, prawie tracąc przytomność od leków.
„Tatuś zadba o to, by to zwierzę zapłaciło. ”
Spojrzałam przez okno na oddalające się światła Warszawy. Tam na dole pozostała przeszłość, którą uważałam za szczęście. Ale teraz w moim sercu zamiast miłości była tylko zimna determinacja.
Maciej Kowalski nie miał pojęcia, że tej nocy swoimi dwudziestoma batami nie tylko złamał serce kobiety, ale także obudził śpiącego giganta – Ryszarda Orlańskiego, najpotężniejszego magnata biznesowego w Polsce. A gniew takiego człowieka zawsze żąda zapłaty. Kiedy otworzyłam oczy, wszystko było oślepiająco białe. Zdałam sobie sprawę, że jestem w apartamencie VIP szpitala Medicover w Wilanowie.
Czułam skórę, jakby gryzły mnie tysiące mrówek. „Panienko, obudziła się pani” – znajomy, a zarazem obcy głos rozległ się po mojej prawej stronie. Pan Kamiński stał obok łóżka, a za nim czterech ochroniarzy. „A tato?
” – mój głos brzmiał szorstko. „Pan Ryszard jest w sali obok. Szok na widok pani stanu wywołał u niego zawał. Właśnie przeszedł angioplastykę ze stentem.
”
Próbowałam gwałtownie usiąść, ale szarpnięcie ran sprawiło, że stłumiłam jęk. Pan Kamiński delikatnie przytrzymał mnie za ramiona. „Proszę się uspokoić. Pan Ryszard ma już najgorsze za sobą.
Pytał o panią, gdy tylko się obudził. ”
Opadłam z powrotem na poduszkę. Łzy popłynęły niekontrolowanie. Siedem lat bez kontaktu z rodziną.
A kiedy ojciec zobaczył mnie po raz pierwszy po tak długim czasie, wyglądałam jak pobite, zakrwawione zwierzę. „Lustro. Proszę mi przynieść lustro. ”
Pan Kamiński zawahał się, po czym wyjął telefon, włączył przedni aparat i podał mi go.
Kobieta na ekranie miała bladą twarz i wyraźny ślad laski na lewym policzku. Drżącą ręką rozpięłam kołnierz szpitalnej koszuli. Pod obojczykiem pyszniło się kilka fioletowych siniaków. Oto cena, jaką zapłaciłam za miłość.
„Gdzie jest Maciej? ” – zapytałam, odsuwając telefon. Mój głos brzmiał tak zimno, że ledwo sama siebie poznałam. „Według naszych raportów poszedł do pracy o dziewiątej, jakby nigdy nic się nie stało.
Wydaje się być przekonany, że nie wniesie pani oskarżenia. ”
Oczywiście, że był. W trzecim roku naszego małżeństwa Maciej przypadkowo zepchnął mnie ze schodów, przez co złamałam kostkę. Kiedy próbowałam zgłosić to na policję, padł na kolana, płacząc i błagając, że jeśli będzie miał kartotekę, wszystkie rundy inwestycyjne zostaną anulowane.
Moje serce zmiękło. Okłamałam nawet lekarza, mówiąc, że sama się potknęłam. To był pierwszy raz, kiedy mu wybaczyłam, i nie ostatni. Drzwi pokoju otworzyły się i wszedł lekarz w średnim wieku.
„Pani Klaro Orlańska, jestem doktor Wiśniewski. Rozległe stłuczenia na całym ciele. Trzy z nich wymagają szycia, pęknięcie trzeciego lewego żebra i łagodne wstrząśnienie mózgu. Zalecam minimum dwa tygodnie hospitalizacji.
”
„Nie” – powiedziałam stanowczo. „Muszę stąd wyjść za trzy dni. ”
„To wbrew protokołowi szpitala. ”
„Zróbcie, co mówi.
” – głęboki, autorytatywny głos zabrzmiał od drzwi. Mój ojciec siedział na wózku inwalidzkim, blady jak papier, z kroplówką. W ciągu tych siedmiu lat znacznie się postarzał, ale jego spojrzenie, ostre jak u jastrzębia, pozostało takie samo. „Panie Orlański, nie może pan wstawać z łóżka!
” – zawołał nerwowo lekarz. „Wyjść. Zostawcie nas samych. ” – jedno słowo sprawiło, że w pokoju zapadła cisza.
Cisza była niewidzialnym murem między nami. Co powinnam powiedzieć? Przeprosiny? Wymówkę?
Okrutne słowa, które wypowiedziałam odchodząc z domu siedem lat temu, teraz przebijały moje serce jak sztylety. Wzrok ojca padł na moje odsłonięte ramię, gdzie ślady po lasce były najgorsze. Jego źrenice zwęziły się, a on zacisnął pięść tak mocno, że knykcie zbielały. „Dwadzieścia” – głos ojca był bardzo cichy, ale brzmiał jak cisza przed burzą.
Skinęłam głową, czując gulę w gardle. „Dlaczego tak długo czekałaś, żeby zadzwonić? ” – jego szczęka lekko drżała. „Myślałam, że się zmieni.
To była droga, którą wybrałam, więc wierzyłam, że muszę podążać nią do końca, nawet jeśli miałoby to oznaczać czołganie się na kolanach. ”
Nagle ojciec zaczął gwałtownie kaszleć. Machnął ręką, dając znak, że wszystko w porządku, i wyjął z kieszeni kraciastą chusteczkę. Serce mi zamarło – to była ta, którą dałam mu w liceum na Dzień Ojca.
Przechowywał ją przez te wszystkie lata. „Klaro” – powiedział, składając chusteczkę. Jego głos nagle złagodniał. „Wiesz, czego najbardziej żałuję przez te wszystkie lata?
”
Potrząsnęłam głową, płacząc. „Że nie powstrzymałem cię przed odejściem. Że nie sprowadziłem cię z powrotem do domu, kiedy ten drań pierwszy raz podniósł na ciebie rękę. Kamiński co miesiąc dostarczał mi raporty o tobie.
Wiedziałem, że incydent ze schodami nie był wypadkiem. ”
Szok był tak ogromny, że zapomniałam o bólu. „A więc wiedziałeś, że mieszkaliśmy w maleńkiej klitce, że upijałam się z klientami, żeby zdobyć dla Macieja inwestorów? Nawet to, że w dniu, w którym poroniłam, on grał w golfa z klientem?
Dlaczego? Dlaczego nic nie zrobiłeś? ”
„Przez moją cholerną dumę” – powiedział z gorzkim uśmiechem. „Czekałem, aż mój skarb sama przejrzy na oczy i wróci na kolanach.
Ale nigdy nie wyobrażałem sobie, że ta bestia odważy się zrobić ci coś takiego. ”
Ojciec podjechał wózkiem do mojego łóżka. Drżącą dłonią delikatnie pogładził ranę na moim policzku. Ta dłoń, która rządziła korporacyjnym imperium, była miękka jak piórko.
„Tato…” – wypowiedzenie tego słowa po raz pierwszy od siedmiu lat sprawiło, że wybuchnęłam nieutulonym płaczem. Ojciec mocno ścisnął moją dłoń. „Pozwolisz mi tym razem się tym zająć? ”
Gdy miałam właśnie przytaknąć, drzwi pokoju znów otworzyły się z hukiem.
Młody mężczyzna w designerskim garniturze wpadł do środka z plikiem dokumentów. „Siostrzyczko, znalazłem! Ten drań nie tylko ma kochankę, ale mają razem rocznego syna. ” – zatrzymał się w pół kroku, widząc nasze splecione dłonie.
„O! Czy w czymś przeszkadzam? ”
Prawie nie poznałam mojego brata Łukasza. Siedem lat temu był studentem w bluzie z kapturem, który grał tylko w gry wideo.
Teraz wyglądał jak elitarny menedżer. „Łukasz…” – uśmiechnęłam się słabo. „Nie nazywaj mnie tak” – powiedział, a jego oczy nagle zaczerwieniły się. „Siedem lat.
Po jednym telefonie wracasz w takim stanie. Prawie rozwaliłem komputer, kiedy Kamiński wysłał mi zdjęcia. ”
„Przejdź do rzeczy” – powiedział ojciec, odchrząkując. Łukasz wziął głęboki oddech i podał mi dokumenty.
„Maciej od trzech lat sypia z kobietą o imieniu Laura Wiśniewska. Obecnie jest dyrektorem finansowym Nexus Polska. W zeszłym roku kupili willę w Konstancinie i zapisali ją na nią. A co najważniejsze” – zniżył głos – „mają syna Igora.
Właśnie skończył rok. ”
Mechanicznie przekartkowałam strony. Były tam zdjęcia Macieja i Laury w czułych pozach, akty własności, a nawet akt urodzenia dziecka. Najbardziej tragiczne było to, że data urodzenia dziecka wypadała dokładnie w dniu, w którym ja poroniłam.
„Jak to zdobyłeś? ” – zdjęcie lekko drżało w mojej dłoni. „Za pieniądze w Polsce można znaleźć wszystko” – powiedział Łukasz z pogardą. „Aha, jest coś jeszcze ciekawszego.
” – wyciągnął kolejną kartkę. „W ciągu ostatnich sześciu miesięcy z funduszy Nexus Polska wyprowadzono dwadzieścia milionów złotych na Cypr za pośrednictwem spółki przykrywki. Osobą odpowiedzialną za te przelewy jest Laura Wiśniewska. ”
Spojrzenie mojego ojca stało się niebezpieczne.
„Wyprowadzają aktywa. I to nie wszystko. ” – Łukasz wskazał na inny dokument. „W zeszłym tygodniu Maciej wykupił ubezpieczenie na życie dla Laury i jej syna na dwadzieścia milionów złotych.
Beneficjentem jest dziecko. ”
Krew ścięła mi się w żyłach. Po siedmiu latach małżeństwa dokładnie wiedziałam, co oznacza ten ruch. Maciej przygotowywał się do rozwodu i nie miał zamiaru dać mi ani grosza.
„Podpisz tutaj, siostrzyczko” – Łukasz podał mi pełnomocnictwo. „Tato rozpoczął plan od weto, ale potrzebuję twojej zgody, by przeprowadzić go na pełną skalę. ”
Spojrzałam na ojca, który w milczeniu skinął głową. Powodem, dla którego Nexus Polska znalazło się w miejscu, w którym było dzisiaj, były fundusze i kontakty, które potajemnie zapewniałam.
Nadszedł czas na ściągnięcie sieci. Dokument był pełen gęstych klauzul, ale ostatnia linijka rzucała się w oczy: „Grupa Orlański jest upoważniona do podjęcia wszelkich niezbędnych środków przeciwko Maciejowi Kowalskiemu, jego spółkom zależnym i współpracownikom. ” Bez wahania złożyłam podpis. Ojciec wziął dokument, a na jego twarzy pojawił się ostry jak brzytwa wyraz.
„Kamiński. Poinformuj wszystkie działy o rozpoczęciu planu. ”
„Tak jest, panie Ryszardzie. Zespół A – giełda WIG 20.
Zespół B – kontakt z bankami i wierzycielami. Zespół C – gromadzenie wszelkich dowodów dotyczących nielegalnych działań. Faza pierwsza musi zostać zakończona w ciągu trzech dni. ”
Łukasz pomógł mi odchylić oparcie łóżka.
„Siostrzyczko, wiesz, po ile są notowane akcje Nexus Polska? ” – potrząsnęłam głową. „Po siedemset osiemdziesiąt złotych za akcję. Kapitalizacja rynkowa to około dwunastu miliardów.
A co by było, gdybyśmy nagle pozbyli się naszych piętnastu procent udziałów, a jednocześnie wypuścili plotki o kreatywnej księgowości? Akcje poleciałyby na łeb, na szyję. ”
„O wiele bardziej” – powiedział mój ojciec z zimnym uśmiechem. „Maciej wziął kredyt na kilkaset milionów zabezpieczony swoimi akcjami.
Jeśli cena spadnie poniżej pięćdziesięciu złotych, banki wezwą go do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego i wymuszą sprzedaż. ”
Poczułam, jak zamiera mi serce. Oznaczało to, że Maciej mógł stracić kontrolę nad swoją firmą z dnia na dzień. Co dziwne, nie czułam ani cienia litości.
„A to dopiero początek” – powiedział podekscytowany Łukasz. „Drugim krokiem jest skontaktowanie się ze wszystkimi jego partnerami i klientami. Zagwarantujemy im korzyści w imieniu grupy Orlańskiej w zamian za zerwanie kontraktów z Nexus Polska. ”
„Krok trzeci” – kontynuował mój ojciec – „Urząd Skarbowy i KNF otrzymają szczegółowy raport o oszustwach podatkowych i łapówkach w Nexus Polska na przestrzeni ostatnich trzech lat.
”
Słuchając jego skrupulatnego planu, zdałam sobie sprawę, że Maciej nie miał pojęcia, z kim zadziera. Grupa Orlański nie dotarła na szczyt polskiego świata biznesu w trzydzieści lat, używając wyłącznie czystych metod. „Aha, prawda” – powiedział Łukasz, jakby sobie właśnie przypomniał. „Siostrzyczko, pamiętasz Klaudię Szymańską, twoją najlepszą przyjaciółkę?
”
„Oczywiście. Co z nią? ”
„Jest teraz zastępcą redaktora naczelnego w Pulsie Biznesu. Specjalizuje się w przestępstwach korporacyjnych.
Kiedy powiedziałem jej, że bierzemy się za Macieja, zaoferowała, że napisze specjalny reportaż. ”
Klaudia Szymańska, moja bratnia dusza ze studiów, ta, która mówiła mi, że Maciej do mnie nie pasuje. Minęło siedem lat, a wciąż był ktoś, kto o mnie pamiętał. „Panie Ryszardzie” – pan Kamiński wszedł pośpiesznie do sali.
„Maciej Kowalski właśnie był w swoim starym mieszkaniu. Nie znajdując tam pani Klary, jedzie prosto do tej kliniki. ”
Spojrzenie mojego ojca stało się lodowate. „Niech wejdzie” – powiedziałam spokojnie, nieświadomie gładząc rany na ramieniu.
Miałam mu coś do powiedzenia prosto w twarz. Ojciec i Łukasz wymienili spojrzenia i skinęli głowami. Po ich wyjściu weszła pielęgniarka i podała mi środek przeciwbólowy. W miarę jak lek zaczynał działać, ból malał, a moje myśli stawały się nienormalnie przejrzyste.
Spojrzałam przez okno na szare warszawskie niebo i przypomniałam sobie deszcz, który padał w dniu, w którym odeszłam z domu. Tego dnia ojciec roztrzaskał w gabinecie butelkę drogiego koniaku, a matka prawie zemdlała z płaczu. Co wtedy powiedziałam? „Nawet jeśli miałabym umrzeć z głodu, nigdy nie wrócę na kolanach.
” Jak ślepa jest młodzieńcza miłość. Dla Macieja zrezygnowałam z pełnego stypendium na SGH. Od zera zbudowałam z nim firmę, a nawet zerwałam kontakty z rodziną. Kiedy uderzył mnie po raz pierwszy, przekonywałam samą siebie, że to przez stres.
Kiedy spędzał noce poza domem, okłamywałam samą siebie, mówiąc, że pracuje do późna. Nawet kiedy miał romans ze swoją sekretarką, obwiniałam siebie, myśląc, że nie jestem dla niego wystarczająco dobra. Kiedy środek przeciwbólowy pociągnął mnie w głęboki sen, usłyszałam zamieszanie na korytarzu, a potem znajomy głos Macieja. „Jestem jej mężem.
Kim wy jesteście, żeby mnie zatrzymywać? ”
Drzwi otworzyły się z hukiem i do środka wpadł wściekły Maciej. Na mój widok znieruchomiał. Jego wzrok omiótł rany na mojej twarzy, rękę w gipsie i wreszcie dębową laskę, którą zostawiono jako dowód przy łóżku.
„Klara” – jego głos nagle złagodniał. „Wczoraj byłem bardzo pijany. Nie zrobiłem tego celowo. ”
W milczeniu wpatrywałam się w mężczyznę, którego kochałam przez dziewięć lat.
Jego garnitur był prezentem ode mnie. Jego zegarek był prezentem urodzinowym, na który odkładałam z własnego kieszonkowego. Nawet krawat mu wybrałam. Jakie to było żałosne.
Dopiero w tym momencie dostrzegłam jego prawdziwą istotę. „Wyjdź” – mój głos zabrzmiał tak spokojnie, że aż sama byłam zaskoczona. „Kochanie, posłuchaj mnie” – zrobił krok w moją stronę, ale pan Kamiński pojawił się znikąd i zagrodził mu drogę. „Panie Kowalski” – głos Kamińskiego był jak lód.
„Pani Klara musi odpocząć. ”
Twarz Macieja stwardniała. „A kim ty, do cholery, jesteś? Jestem jej mężem.
Klara, kim są ci ludzie? Dlaczego jesteś w apartamencie VIP? Zadzwoniłaś do swojej rodziny? ”
Zamiast odpowiedzieć, nacisnęłam przycisk wezwania pomocy.
Pięć sekund później czterech ochroniarzy wbiegło do pokoju i otoczyło Macieja. „Proszę wyjść” – powiedział ten stojący z przodu. „W przeciwnym razie będziemy zmuszeni użyć siły fizycznej. ”
Wyraz twarzy Macieja przeszedł od gniewu do osłupienia.
„Klara, nie rób tego. Jestem twoim mężem. Mamy małżeństwo chronione prawem. ”
„Wkrótce przestanie nim być” – spojrzałam na pana Kamińskiego.
„Prawnik już przyjechał. Czeka w sali konferencyjnej. ”
Twarz Macieja zrobiła się biała jak wosk. „Chcesz rozwodu?
”
Znosząc ból moich ran, usiadłam powoli i spojrzałam mu prosto w oczy. „Maciej, wiesz, jaki był twój największy błąd zeszłej nocy? ” – potrząsnął głową oszołomiony. „Taki, że tymi dwudziestoma batami obudziłeś Orlańskich.
Pozwól, że przedstawię się ponownie. Nazywam się Klara Orlańska, jedyna córka Ryszarda Orlańskiego i jedyna dziedziczka grupy Orlański. ”
Podczas gdy patrzyłam, jak jego pewność siebie się rozsypuje, nacisnęłam przycisk przy łóżku. Żaluzje otworzyły się automatycznie, odsłaniając helikopter grupy Orlańskiej zaparkowany na lądowisku kliniki.
Złoty emblemat Orlańskich lśnił w warszawskim słońcu. „Gra się rozpoczęła, kochanie” – powiedziałam cicho. „Mam nadzieję, że spodoba ci się prezent rozwodowy, który dla ciebie przygotowałam. ”
„Pani Wolińska, przesyłka dla pani.
” – kurier wręczył mi elegancko zapakowane pudełko. Wzięłam długopis i podpisałam potwierdzenie odbioru imieniem Klara Wolińska. To było moje nowe imię, moja nowa tożsamość, zbroja, w której znów mogłam być sobą. Wewnątrz pudełka znajdowała się garsonka uszyta na miarę.
Ciemnogranatowy materiał miał subtelny wzór, a krój był nieskazitelny, łącząc autorytet z kobiecością. Położyłam garnitur na łóżku i pogładziłam go, wyczuwając każdy szew. Cena tego ubrania równała się oszczędnościom z pół roku, które zebrałam, odmawiając sobie droższych zakupów w supermarkecie. „Panienko, samochód jest gotowy” – poinformował mnie cicho pan Kamiński za drzwiami.
„Zejdę za dziesięć minut. ”
Wzięłam kosmetyki z toaletki. Kobieta w lustrze wydawała mi się obca. Klara Orlańska zawsze chodziła bez makijażu, w wygodnych ubraniach i z włosami spiętymi w niedbały kucyk.
Ale Klara Wolińska wymagała nieskazitelnego makijażu, wyrafinowanej fryzury i aury autorytetu, która mogłaby onieśmielić każdego partnera biznesowego. Korektor idealnie ukrył ślad po uderzeniu, który wciąż utrzymywał się na moim policzku. Ciemny eyeliner sprawił, że moje spojrzenie stało się ostrzejsze, a intensywnie czerwona szminka stanowiła moją deklarację wojny. Spięłam długie włosy w elegancki kok, odsłaniając diamentowe kolczyki, które kosztowały fortunę.
To był kolejny element zbroi, którą ojciec przysłał mi poprzedniego wieczoru. Założyłam garsonkę i spojrzałam w lustro na całej długości. Ubranie w jakiś sposób zmieniło moją postawę. Ramiona wyprostowały się, talia nabrała kształtu, a ja emanowałam obecnością, której nie dało się zignorować.
Na koniec założyłam okulary w złotych oprawkach bez szkieł korekcyjnych, dopełniając moją transformację z gospodyni domowej w elitarną menedżerkę korporacji. „Czy będziesz zadowolony, tato? ” – mruknęłam do siebie, chwytając teczkę z biurka. W teczce znajdowało się nieskazitelne CV Klary Wolińskiej: studia magisterskie na SGH, doświadczenie zawodowe w firmie inwestycyjnej w Singapurze, historia stworzona przez mojego ojca oraz umowa o pracę na stanowisku dyrektora ds.
inwestycji strategicznych w Zenit Capital, bezpośredniego konkurenta Nexus Polska, z astronomicznym wynagrodzeniem. Ta pozycja pozwoliłaby mi zająć miejsce w pierwszym rzędzie, by obserwować upadek imperium Macieja. Kiedy zeszłam po schodach, ojciec i Łukasz jedli śniadanie w jadalni ogromnej willi. Ojciec na mój widok zatrzymał filiżankę z kawą w powietrzu i zamrugał.
„Wyglądasz dokładnie jak twoja matka, kiedy była młoda. ” – tylko tyle powiedział, ale widziałam, jak dyskretnie ociera łzę. Łukasz gwizdnął. „Siostrzyczko, z takim wyglądem Maciej dostanie zawału.
”
„Dokładnie tego chcę” – powiedziałam, upijając łyk kawy. „Czy wszystko gotowe w Zenit Capital? ”
„Oczywiście” – Łukasz wręczył mi tablet z otwartym plikiem. „Dzisiaj o dziesiątej mają spotkanie strategiczne, na którym będą ludzie z Nexus Polska.
Co za zbieg okoliczności. Osobą, którą wysyłają, jest Laura Wiśniewska. ”
Mocno ścisnęłam filiżankę z kawą. Laura Wiśniewska, kochanka Macieja, niszczycielka mojego małżeństwa, a teraz jedna z osób, które najbardziej chciałam spotkać.
„Nie pokazuj wszystkich swoich kart od razu” – powiedział ojciec, odkładając gazetę. Jego wzrok był przenikliwy. „Pamiętaj, zemsta to danie, które najlepiej smakuje na zimno. ”
„Zrozumiałam” – odpowiedziałam, chwytając moją teczkę.
„Dzisiaj tylko się przedstawię. ”
Pan Kamiński otworzył mi drzwi samochodu. Czarny Maybach cicho opuścił posiadłość Orlańskich w Konstancinie. Siedem lat temu wyjechałam z domu autobusem.
Teraz wracałam w ten sposób. Czasami los bywa niewiarygodnie ironiczny. Siedziba Zenit Capital znajdowała się w czterdziestopiętrowym przeszklonym wieżowcu w kompleksie Warsaw Spire. Kiedy samochód zatrzymał się przed wejściem, pan Kamiński wręczył mi nowy telefon.
„Wszystko skonfigurowane. Główne kontakty są zapisane. Pan Ryszard prosił, by natychmiast o wszystkim meldować. ”
Skinęłam głową, wzięłam głęboki oddech i skierowałam się do obrotowych drzwi.
Hall tętnił życiem. Recepcjonistka obdarzyła mnie profesjonalnym uśmiechem. „Dzień dobry. W czym mogę pomóc?
”
„Klara Wolińska. To mój pierwszy dzień. ” – pokazałam list potwierdzający zatrudnienie. Jej wyraz twarzy natychmiast zmienił się w pełen szacunku.
„Pani Wolińska, najmocniej przepraszam, nie poznałam pani. Dział HR już nas powiadomił. Odprowadzę panią do gabinetu. ”
Podążając za nią do windy, czułam na sobie ciekawskie spojrzenia.
Było oczywiste, że pracownicy Zenit Capital byli zaintrygowani tą kadrą kierowniczą zrzuconą na spadochronie. Dokładnie tego chciałam. Tajemnica jest najlepszym kamuflażem. Mój gabinet znajdował się na dwudziestym ósmym piętrze.
Był przestronny, jasny i oferował panoramiczny widok na panoramę Warszawy. Na biurku leżały segregatory, laptop i karta dostępu z moim nowym imieniem. „O dziesiątej ma pani spotkanie w sprawie strategicznego partnerstwa w sali konferencyjnej na trzydziestym piątym piętrze” – poinformowała mnie recepcjonistka. „Prezes Kaczmarek chce panią tam widzieć.
”
Gdy wyszła, zamknęłam drzwi na klucz i szybko przejrzałam pliki na komputerze. Zenit Capital przygotowywało ogromny projekt na rynku nieruchomości i potrzebowało kilku partnerów. Wśród nich było Nexus Polska. Ten projekt był dla Macieja kluczowy.
Gdyby go zdobył, mógłby złagodzić swoje narastające problemy z płynnością finansową. O dziewiątej pięćdziesiąt uporządkowałam dokumenty i udałam się do sali konferencyjnej. Moje odbicie w windzie ukazywało chłodną, opanowaną kobietę. Nikt nigdy by nie zgadł, że ta kobieta w nienagannym makijażu jeszcze kilka dni temu leżała w klinice zalana krwią.
W sali było już kilkanaście osób. Mężczyzna w średnim wieku siedzący u szczytu stołu natychmiast wstał. „Pani Wolińska, miło mi poznać. Jestem Adam Kaczmarek, prezes Zenit Capital.
Słyszałem o pani wiele dobrego. ”
„Cała przyjemność po mojej stronie. Pańska reputacja pana wyprzedza. ” – powiedziałam, potrząsając jego dłoń i celowo obniżając głos o oktawę.
Brzmiał zupełnie inaczej niż delikatny głos, którym posługiwała się Klara Orlańska. Prezes Kaczmarek przedstawił mnie reszcie. „Pani Klara Wolińska, talent, który ściągnęliśmy z Singapuru. Od teraz będzie kierować naszym działem inwestycji strategicznych i poprowadzi ten projekt.
”
Uśmiechnęłam się i przywitałam ze wszystkimi obecnymi, ale mój wzrok natychmiast spoczął na kobiecie po trzydziestce, która właśnie weszła do sali. Miała na sobie obcisłą sukienkę, mocny makijaż i kroczyła, stukając obcasami jak arogancki paw. „Laura Wiśniewska, dyrektor finansowy w imieniu Nexus Polska” – przedstawiła się do przesady słodkim głosem. Poczułam, jak paznokcie wbijają mi się w dłonie, ale utrzymałam na twarzy idealny uśmiech.
To była kochanka Macieja, ta trzecia w moim małżeństwie. Diamentowy naszyjnik, który miała na szyi, wydawał mi się aż nazbyt znajomy. To był prezent na naszą rocznicę ślubu, o którym Maciej powiedział, że zgubił go w zeszłym roku. Gdy spotkanie się rozpoczęło, zmusiłam się do skupienia na prezentacji projektu.
Laura usiadła naprzeciwko mnie, poprawiając włosy, aby obnosić się z bransoletką Cartiera na nadgarstku. Kolejna z moich zagubionych biżuterii. Jej wyjaśnienia dotyczące sytuacji finansowej Nexus Polska były pełne dziur, ale maskowała je dwuznacznymi uśmiechami i wyuczonymi gestami. Widząc, z jaką swobodą porusza się wśród dyrektorów, zrozumiałam, dlaczego Macieja tak do niej ciągnęło.
Byli ulepieni z tej samej gliny – hipokryci i chciwcy. „Pani Wolińska, jakie jest pani zdanie? ” – prezes Kaczmarek nagle oddał mi głos. Wszystkie oczy zwróciły się na mnie.
Powoli odłożyłam długopis na stół. „Uważam, że model finansowy Nexus Polska jest zbyt optymistyczny. Zgodnie z państwa szacunkami okres zwrotu z inwestycji wynosi zaledwie dwa lata, ale dane sektorowe wskazują, że podobne projekty w Warszawie potrzebują średnio trzy i pół roku. ”
Uśmiech Laury zamarł.
„Nasz model wykorzystuje autorskie zmienne. ”
„Jakie dokładnie zmienne? ” – spojrzałam jej prosto w oczy. „Fikcyjne przychody czy zaniżone koszty?
”
W sali zapadła cisza. Twarz Laury zrobiła się czerwona jak pomidor. „Kwestionuje pani nasz profesjonalizm? ”
„Po prostu podnoszę uzasadnioną wątpliwość” – otworzyłam raport.
„Na przykład tutaj obliczenia dotyczące wyceny gruntów na Białołęce są znacznie niższe niż rynkowe punkty odniesienia, a tutaj koszty marketingu stanowią zaledwie połowę średniej w branży. Tak podstawowe błędy nie powinny pojawiać się w raporcie firmy takiej jak Nexus Polska. ”
Laura poderwała się z miejsca. „Muszę odebrać telefon.
” – wybiegła na swoich wysokich obcasach. Prezes Kaczmarek i pozostali dyrektorzy wymienili znaczące spojrzenia. Wiedziałam, że moje przypuszczenia były słuszne. Zenit Capital już wcześniej podejrzewało Nexus Polska, a ja dałam im okazję do publicznego zakwestionowania ich wiarygodności.
Kiedy dziesięć minut później Laura wróciła, jej twarz była maską napięcia. „Najmocniej przepraszam. W biurze pojawiła się pilna sprawa i muszę natychmiast wracać. Wątpliwości pani Wolińskiej wyjaśnimy później.
” – pośpiesznie zebrała swoje papiery i wyszła, zapominając nawet o rozdaniu wizytówek. Na ekranie jej telefonu dostrzegłam nieodebrane połączenie od Macieja. On również musiał zorientować się, że coś jest nie tak. Po zakończeniu spotkania prezes Kaczmarek wezwał mnie do swojego gabinetu.
„Pani Wolińska, wydaje się pani całkiem dobrze znać Nexus Polska. ”
„Ochrona finansów firmy to mój obowiązek, więc dokładnie się przygotowałam. ”
„Wspaniale” – skinął głową z zadowoleniem. „Szczerze mówiąc, od dłuższego czasu martwiliśmy się o to partnerstwo.
Pani dzisiejsze obserwacje były niezwykle cenne. ”
Wychodząc z biura, mój telefon zawibrował. Wiadomość od Łukasza: „Siostrzyczko. Pilne.
Trzej główni klienci Macieja właśnie wypowiedzieli umowy. Podobno w biurze rzuca przedmiotami. ”
Lekki uśmiech zagościł na moich ustach. To dopiero początek, kochanie.
Wychodząc z pracy, natknęłam się przed budynkiem na kogoś nieoczekiwanego. Kobieta w beżowym trenczu stała obok fontanny na placu Europejskim. Na mój widok jej oczy zabłysły. „Klara, to naprawdę ty?
” – podeszła bliżej, ale nagle się zatrzymała. „Nie przypuszczam, że teraz powinnam cię nazywać Klara Wolińska, prawda? ”
Zamarłam, przyglądając się jej twarzy. Krótkie, nowoczesne włosy, bystre oczy i charakterystyczny pieprzyk obok ust.
Minęło siedem lat, ale niewiele się zmieniła. „Klaudia? ” – zapytałam ostrożnie. „Mój Boże, myślałam, że o mnie zapomniałaś.
” – przytuliła mnie mocno i szepnęła mi do ucha. „Mój kuzyn powiedział mi, że się tu dziś pojawisz. Musimy porozmawiać. ”
Zaciągnęła mnie do pobliskiej kawiarni.
Gdy tylko usiadłyśmy, rozejrzałam się, zachowując czujność. „Jak mnie rozpoznałaś? ”
„Nie bądź śmieszna” – Klaudia przewróciła oczami. „Mieszkałyśmy razem w akademiku przez cztery lata.
Myślałaś, że cię nie rozpoznam tylko dlatego, że zmieniłaś fryzurę i założyłaś okulary? ” – jej wyraz twarzy nagle spoważniał. „Łukasz mi powiedział o tym, co zrobiło ci to zwierzę. ”
Kelner przyniósł nasze kawy i przez chwilę milczałyśmy.
Klaudia zamieszała swoje macchiato. „Posłuchaj, jestem teraz dziennikarką śledczą w Pulsie Biznesu. Specjalizuję się w przestępczości korporacyjnej. Od jakiegoś czasu miałam oko na Nexus Polska.
”
Poczułam, jak serce mi staje. „Co znalazłaś? ”
„Od czego by tu zacząć? ” – zniżyła głos.
„Unikanie podatków, kreatywna księgowość, łapówki. Ale najbardziej szokujące jest to, że Maciej niedawno skontaktował się z zagraniczną firmą, aby sprzedać im patent na technologię, której eksport jest ograniczony przez rząd. ”
Zmarszczyłam brwi. Maciej był śmieciem jako człowiek, ale zawsze kreował się na polskiego patriotę.
Nie miało sensu, by robił coś takiego. „Mam wewnętrzne źródło” – kontynuowała Klaudia. „Źródła finansowania Nexus Polska są praktycznie na wyczerpaniu. Maciej jest przyparty do muru.
Problem w tym, że ta technologia jest powiązana z bezpieczeństwem narodowym. Jeśli dojdzie do sprzedaży, nie będzie to już zwykłe przestępstwo białych kołnierzyków. ”
W mojej głowie zadzwonił dzwonek alarmowy. Mój ojciec powiedział, że całkowicie zniszczy Macieja, ale jeśli w grę wchodziło bezpieczeństwo narodowe, sytuacja stawała się o wiele bardziej skomplikowana.
„Potrzebuję dowodów” – powiedziałam, patrząc Klaudii w oczy. „Możesz mi pomóc? ”
„Oczywiście” – uśmiechnęła się. „Ale wyłączność na materiał jest moja.
”
„Umowa stoi. ” – wymieniłyśmy się numerami i umówiłyśmy się na bardziej szczegółową rozmowę w weekend. Wychodząc z kawiarni, Klaudia nagle złapała mnie za rękę. „Kiedy zniknęłaś siedem lat temu, o mało nie zgłosiłam twojego zaginięcia na policję.
”
Poczułam ścisk w gardle. „Przepraszam. ”
„Nie musisz” – poklepała mnie po ramieniu. „Teraz razem wsadzimy tę szumowinę do aresztu na Białołęce.
”
Kiedy wróciłam do posiadłości Orlańskich w Konstancinie, była już dwudziesta. Ojciec i Łukasz czekali na mnie w gabinecie. Na biurku leżały rozrzucone dokumenty. „Jak minął pierwszy dzień?
” – zapytał ojciec, nie podnosząc wzroku. „Poznałam Laurę Wiśniewską” – powiedziałam, zdejmując marynarkę. „Na żywo jest jeszcze bardziej rzucająca się w oczy niż na zdjęciach. ”
Łukasz skrzywił się z obrzydzeniem.
„Ta kobieta ma na całym ciele napisane: »Jestem kochanką«. ”
„A projekt? ” – zapytał ojciec. „Podważyłam dane finansowe Nexus Polska na oczach wszystkich.
Laura zaniemówiła. ” – nie mogłam powstrzymać uśmiechu. „A tak przy okazji, słyszałam, że Maciej stracił dziś trzech ważnych klientów. ”
Mój ojciec w końcu się uśmiechnął.
„Pięciu. Do jutra do południa będzie ich siedmiu. ”
„Siostrzyczko, dowiedzieliśmy się czegoś jeszcze o Laurze Wiśniewskiej” – wtrącił się podekscytowany Łukasz. „To nie jest byle jaka kochanka.
Pracowała wcześniej jako dyrektor finansowy w dwóch firmach i w obu przypadkach pojawiły się podejrzenia o sprzeniewierzenie, ale wywinęła się z braku dowodów. ”
„Czy ona naprawdę jest zakochana w Macieju? ” – zapytałam z sarkazmem. „Bardziej prawdopodobne, że leci tylko na jego pieniądze” – powiedział Łukasz, podając mi tablet.
„Spójrz na to. W zeszłym roku przegrała sześć milionów złotych w kasynie hotelu Marriott, a Maciej zapłacił za to wszystko. ”
Potrząsnęłam głową. Maciej zawsze gardził hazardem.
Nie mogłam uwierzyć, że złamał nawet tę zasadę dla swojej kochanki. „I jest coś jeszcze bardziej niesamowitego” – Łukasz wyciągnął raport medyczny. „Laura miała dziecko w zeszłym roku, ale na akcie urodzenia rubryka »Ojciec« jest pusta. ”
Szybko podniosłam głowę.
„Jesteś pewien, że to syn Macieja? ”
„W stu procentach” – Łukasz uśmiechnął się zwycięsko. „Włamałem się do systemu laboratorium, w którym robili test na ojcostwo. ”
Mój ojciec podał mi dokument.
„To jest oryginalny raport z tego testu. Maciej wysyła Laurze dziesięć tysięcy złotych miesięcznie tytułem alimentów przez różne konta w rajach podatkowych. ”
Mechanicznie przeczytałam raport. Wniosek był jasny: istnieje 99% prawdopodobieństwo, że Maciej Kowalski i dziecko o imieniu Igor Wiśniewski są biologicznie spokrewnieni jako ojciec i syn.
Data raportu to dziesiąty września zeszłego roku. Moje urodziny. Tego dnia Maciej powiedział mi, że jedzie w podróż służbową do Krakowa. „Siostro, wszystko w porządku?
” – zapytał z troską Łukasz. Zamknęłam raport. Mój głos zabrzmiał dziwnie spokojnie. „Tak, właściwie teraz jestem bardziej pewna.
”
Ojciec skinął z aprobatą. „Pamiętaj, gniew zaciemnia osąd. Musimy go zniszczyć z zimną krwią. ”
W tym momencie pośpiesznie wszedł pan Kamiński.
„Panie Ryszardzie, Maciej Kowalski stoi przed bramą. Domaga się spotkania z panienką. ”
Cała nasza trójka wymieniła spojrzenia. „Wpuść go!
” – powiedział zimno ojciec. „Nadszedł czas. ”
Czekałam w salonie, stojąc przy oknie i nasłuchując odgłosu znajomych kroków. Drzwi otworzyły się.
„Klara, to naprawdę ty. ”
Odwróciłam się powoli. W ciągu zaledwie kilku dni, odkąd go nie widziałam, drastycznie się zestarzał. Miał przekrwione oczy i pognieciony garnitur.
Nie było śladu po pewnym siebie mężczyźnie, którym kiedyś był. „Panie Kowalski, czemu zawdzięczam tę przyjemność? ” – użyłam celowo chłodnego tonu. „Nie rób tego” – zrobił krok w moją stronę i nagle padł na kolana.
„Klara, przepraszam. Byłem wtedy bardzo pijany. To nie byłem ja. Błagam cię, wybacz mi.
”
Widok go klęczącego i błagającego wydawał mi się żałosny. To był mężczyzna, którego głęboko kochałam. Ta żałosna postać płaszcząca się i błagająca o łaskę. „Wstawaj, przestań grać” – powiedziałam zimno.
„Przyszedłeś prosić mnie, żebym kazała ojcu przestać atakować Nexus Polska, prawda? ”
Jego twarz zmieniła kolor. Podniósł się powoli. „Klara, jesteśmy razem od siedmiu lat.
Mamy wspólną historię. ”
„Historię? ” – zaśmiałam się z pogardą. „Właśnie dowiedziałam się, że masz rocznego syna z Laurą Wiśniewską.
A ty mówisz mi o historii? ”
Zadrżał, jakby uderzył go piorun. „Skąd o tym wiesz? ”
„Igor Wiśniewski, urodzony piątego września ubiegłego roku w szpitalu Medicover” – wyrecytowałam słowo po słowie.
„Chcesz, żebym podała ci też numer z raportu o ojcostwie? ”
Jego twarz straciła wszelkie kolory. Cofnął się o dwa kroki. „Klara, to był błąd jednej nocy.
Osobą, którą naprawdę kocham, jesteś ty. ”
Rozpięłam kołnierzyk koszuli, aby pokazać mu ślady po lasce. „Tak właśnie mnie kochasz. ”
Zaniemówił i odwrócił wzrok.
Podeszłam do niego. Z jego ciała emanowała obrzydliwa mieszanka jego zwykłej wody kolońskiej i perfum Laury. „Maciej, dzisiaj poznałam Laurę Wiśniewską” – powiedziałam cicho. „Nosiła mój naszyjnik, mój zegarek, sypia z moim mężem, a nawet urodziła twoje dziecko.
Jak myślisz, jak powinnam ci za to wszystko odpłacić? ”
Jego twarz nagle wykrzywiła się ze złości. „Jeśli odważysz się jej tknąć, to co? ”
„Wymierzysz mi kolejne dwadzieścia batów?
” – wybuchnęłam śmiechem. „Nie bądź śmieszny. Nie zależy mi na tej kobiecie. Tym, kogo chcę zniszczyć, jesteś ty, Maciej Kowalski.
Twoja firma, twoja reputacja, wszystko, co posiadasz. ”
„Nie możesz! ” – krzyknął. „Nexus Polska to firma, którą zbudowałem z niczego.
”
„Za pieniądze i z kontaktami mojego ojca” – poprawiłam go chłodno. „A przy okazji, co do projektu z Zenit Capital – odpadasz. Do jutra akcje Nexus spadną o co najmniej dwadzieścia procent. ”
Spojrzał na mnie, jakbym była obcą osobą.
„Ty… ty nie jesteś Klarą. Ona nie była taka okrutna. ”
„Zakatowałeś Klarę Orlańską na śmierć” – poprawiłam klapy marynarki. „Ta, która przed tobą stoi, to Klara Wolińska, spadkobierczyni grupy Orlańskich.
”
Nagle rzucił się na mnie i złapał mnie za nadgarstek. „Myślisz, że możesz robić, co ci się podoba, tylko dlatego, że masz za sobą grupę Orlański? ”
Zanim zdążył dokończyć zdanie, pan Kamiński i dwóch ochroniarzy wbiegli do pokoju i przycisnęli go do podłogi. Krzyczał i wił się bez cienia śladu po wykształconym biznesmenie, którym kiedyś był.
„Wyprowadźcie go! ” – powiedziałam, wygładzając rękaw. „A jutro mój prawnik złoży w sądzie okręgowym pozew o rozwód z orzeczeniem o twojej wyłącznej winie. ”
„A jeśli tego nie zrobię, to co?
” – wysapał. Pochyliłam się i szepnęłam mu do ucha. „Jeśli tego nie zrobisz, powiem wszystkim, że Nexus Polska przygotowuje się do sprzedaży tej niedawno opracowanej technologii zagranicznej firmie. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego z przyjemnością o tym posłucha.
”
Jego źrenice gwałtownie się skurczyły, a twarz poszarzała. Wyprostowałam się i skinęłam głową w stronę Kamińskiego. „Wyrzućcie pana Kowalskiego i powiedzcie ochronie, że od teraz ten człowiek ma nigdy więcej nie postawić stopy na żadnej posiadłości grupy Orlańskich. ”
Kiedy go wywlekli, poczułam dziwny spokój.
Siedem lat małżeństwa, dziewięć lat miłości. Skończyło się tak po prostu, ale o dziwo nie byłam smutna. Przeciwnie, czułam poczucie wyzwolenia, jakby zdjęto mi z serca wielki ciężar. Mój telefon zawibrował.
Wiadomość od Klaudii: „Znalazłam coś ogromnego. Spotkajmy się jutro, to ci opowiem. PS Laura Wiśniewska ma bardzo mroczną przeszłość. ”
Mocno ścisnęłam telefon i spojrzałam na nocne niebo przez okno.
Gra dopiero się zaczęła, a w tej partii wszystkie asy były po mojej stronie. O szóstej rano stałam w garderobie, przesuwając dłonią po rzędach wiszących tam ubrań haute couture. Dzisiaj był dzień oficjalnych negocjacji między Nexus Polska a Zenit Capital i moja pierwsza bezpośrednia konfrontacja z Maciejem jako Klara Wolińska. W końcu wybrałam grafitowy garnitur.
Połączyłam go z bordową jedwabną bluzką, uzyskując profesjonalny, ale agresywny wygląd. Wykonując makijaż, nałożyłam więcej korektora niż zwykle, aby ukryć cienie pod oczami spowodowane bezsennością. Informacje, które Klaudia przesłała mi zeszłej nocy, nie pozwalały mi zasnąć. Powiązania Macieja z zagraniczną firmą były znacznie głębsze, niż sobie wyobrażałam, i byli już na zaawansowanym etapie negocjacji.
Mój telefon zawibrował. Wiadomość od Łukasza: „Siostro, właśnie przechwyciłem e-mail od Macieja. Podejrzewa, kim jest Klara Wolińska, i wynajął prywatnego detektywa. Nie martw się, już wszystko usunąłem z serwerów.
”
Uśmiechnęłam się i schowałam telefon do torebki. Niech sobie bada. Tożsamość, którą wykreował mój ojciec, była hermetyczna. Sala konferencyjna Zenit Capital była już przygotowana.
Po obu stronach długiego stołu znajdowały się wizytówki z nazwami firm. Celowo wybrałam miejsce tyłem do okna. W ten sposób Maciej będzie musiał stawić czoła oślepiającemu słońcu. Punktualnie o dziewiątej drzwi otworzyły się i wszedł Maciej w towarzystwie trzech dyrektorów.
Laura szła tuż za nim. Dziś miała na sobie ciemnoniebieski garnitur, ale cienie pod oczami zdradzały, że ona też spędziła bezsenną noc. Kiedy nasze spojrzenia się spotkały, prawie niezauważalnie zmarszczyła brwi. „Panie Kowalski, pańska reputacja pana wyprzedza” – powiedziałam, wstając jako pierwsza i wyciągając do niego rękę, zachowując profesjonalny i chłodny ton.
Zawahał się przez chwilę, zanim uścisnął moją dłoń. „Pani Wolińska, chyba się znamy. ”
„Nie sądzę” – uśmiechnęłam się. „Ale przestudiowałam wszystkie raporty publiczne Nexus Polska, a także kilka pańskich wystąpień, zwłaszcza to dotyczące wyzwań związanych z finansowaniem startupów – było niezwykle imponujące.
”
To była starannie zastawiona pułapka. To ja napisałam treść tego wykładu i w tamtym czasie Maciej nie potrafił nawet zapamiętać danych, więc musiałam mu podrzucać notatki za kulis. Rzeczywiście jego twarz nieco się rozluźniła. „Nie wiedziałem, że pani Wolińska tak bardzo interesuje się małą firmą, jaką jest nasza.
”
„Jeśli Nexus Polska to mała firma, to w tym sektorze musi być bardzo niewiele dużych” – odpowiedziałam, dając znak wszystkim, by usiedli. „Zwłaszcza po pozyskaniu gruntów pod nową inwestycję na północy Warszawy, wycena Nexus Polska wzrośnie o co najmniej trzydzieści procent. ”
Laura spojrzała na mnie czujnym wzrokiem. Projekt deweloperski na północy był umową, którą Maciej potajemnie negocjował i która nie została jeszcze podana do wiadomości publicznej.
Te informacje zdobyła Klaudia przez swoje wtyczki w urzędzie miasta. Uśmiech Macieja zamarł. „Pani Wolińska, jest pani doskonale poinformowana. ”
„W naszej pracy informacja to władza” – otworzyłam leżące przede mną dokumenty.
„Przejdźmy do rzeczy. Dzisiaj będziemy rozmawiać o projekcie wspólnego zagospodarowania w dystrykcie finansowym. Zenit Capital pragnie nawiązać strategiczne partnerstwo z Nexus Polska w sektorze nieruchomości komercyjnych. ”
Spotkanie trwało dwie godziny.
Przejęłam inicjatywę, kierując wszystkie pytania w najsłabsze punkty Nexusa. Maciej kilkakrotnie brakło słów i musiał prosić o pomoc swoją dyrektor finansową. Biedaczka nie wiedziała jednak, że liczby, które przytaczała, zostały przeze mnie wcześniej zmanipulowane. „Zgodnie z zestawieniem przepływów pieniężnych, które państwo dostarczyli” – wskazałam na wykres na ekranie – „operacyjne przepływy pieniężne wzrosły o piętnaście procent w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, ale w tym samym okresie należności z tytułu dostaw i usług wzrosły aż o czterdzieści procent.
Ta rozbieżność zwykle wskazuje na problem z uznawaniem przychodów. ”
Krople potu zrosiły czoło dyrektor finansowej. „To wynika ze specyfiki naszej branży. ”
„Czyżby?
” – wyciągnęłam kolejne dane. „Porównałam raporty finansowe państwa firmy z ostatnich trzech lat. W czwartym kwartale 2019 roku sprzedaż nienormalnie wzrosła o sześćdziesiąt procent, po czym powróciła do normalnego poziomu w pierwszym kwartale następnego roku. Co bardziej interesujące” – przeszłam na następną stronę – „państwa firma odnotowuje anomalne piki sprzedaży w każdym marcu i wrześniu, tuż pod koniec kwartału fiskalnego.
”
W sali zapadła grobowa cisza. Ta taktyka, znana w branży jako window dressing, upiększanie raportów, była częstym trikiem na podrasowanie wyników, ale nikt nie odważył się na tak bezpośrednie wskazanie tego błędu. Twarz Macieja była maską furii. „Pani Wolińska, to złośliwe spekulacje.
”
„To uzasadniona zawodowa wątpliwość” – powiedziałam, zamykając raport. „Ostatecznie Zenit Capital musi odpowiadać przed swoimi akcjonariuszami. Jeśli Nexus Polska nie może zaoferować przekonującego wyjaśnienia, trudno nam będzie kontynuować partnerstwo. ”
Spotkanie zakończyło się w napiętej atmosferze.
Przed wyjściem Maciej rzucił mi pełne nienawiści spojrzenie, a Laura kilkakrotnie się obejrzała, jakby próbując znaleźć jakąś wskazówkę na mojej twarzy. Gdy tylko wyszli, prezes Kaczmarek podekscytowany poklepał mnie po ramieniu. „Pani Wolińska, wspaniała robota. Od dłuższego czasu podejrzewałem, że coś się nie zgadza w kontach Nexus Polska, ale brakowało mi dowodów.
”
„To dopiero początek” – uśmiechnęłam się. „Złożyłam wniosek, by Zenit Capital tymczasowo zawiesiło wszelką współpracę z Nexus Polska, dopóki nie wyjaśnią tych wątpliwości. ”
Po powrocie do gabinetu zamknęłam drzwi na klucz i natychmiast zadzwoniłam do Łukasza. „Maciej wpadł w pułapkę.
Zrobi wszystko, by załatać tę dziurę. Pilnuj wszystkich jego kont. ”
„Już nad tym pracuję” – głos Łukasza brzmiał euforycznie. „Nie zgadniesz, z kim spotkała się Laura wczoraj w nocy.
Z dyrektorem hiszpańskiego oddziału tej zagranicznej firmy. Mieli tajne dwugodzinne spotkanie w hotelu Bristol. ”
Mocno zacisnęłam dłoń na telefonie. „Masz zdjęcia?
”
„Oczywiście. Zrobił je zaprzyjaźniony z Klaudią fotograf. Na zdjęciach widać, jak Laura wręcza mu pendrive. A co najlepsze” – Łukasz zniżył głos – „jak tylko ten dyrektor wyszedł z Bristolu, pojechał prosto do biura znanego kontrahenta Ministerstwa Obrony Narodowej.
”
O mało nie upuściłam telefonu. „Co ty mówisz? ”
„I to nie wszystko. Dawny podwładny ojca dał nam cynk, że Maciej poprosił o pożyczkę ratunkową w wysokości stu milionów złotych, używając tego kluczowego patentu technologicznego jako zabezpieczenia.
”
Zadzwonił alarm w mojej głowie. Zapędzony w kozi róg Maciej był o krok od podjęcia niezwykle niebezpiecznego ryzyka. „Powstrzymaj tę pożyczkę wszelkimi sposobami. ”
Rozłączyłam się i włączyłam komputer, by sprawdzić cenę akcji Nexus Polska.
Zgodnie z przewidywaniami, po wycieku informacji o zawieszeniu partnerstwa z Zenit Capital, akcje spadły już o siedem procent i nadal spadały. Właśnie miałam wyłączyć komputer, gdy nadszedł anonimowy e-mail. Zawierał tylko jedną linijkę: „Chcesz poznać prawdę o relacji Macieja Kowalskiego i Laury Wiśniewskiej? Dziś o 20:30 w Charlotte na placu Zbawiciela.
”
Wpatrywałam się w te słowa przez dłuższą chwilę. Albo to pułapka, albo szansa. Po wahaniu postanowiłam podjąć ryzyko. O 19:50 siedziałam przy najbardziej ustronnym stoliku w kawiarni.
Pan Kamiński i dwóch ochroniarzy czekali w samochodzie niedaleko. Punktualnie o dwudziestej do lokalu weszła kobieta w czapce z daszkiem i maseczce. Rozejrzała się i skierowała prosto do mojego stolika. „Pani Wolińska?
” – zapytała cicho. Skinęłam głową. Zdjęła maskę, ukazując wymizerowaną twarz. Rozpoznałam ją.
Maja Bielska, zastępczyni dyrektora finansowego Nexus Polska. Widziałam ją na kilku konferencjach branżowych. „Nazywam się Maja Bielska z działu finansowego Nexusa. ” – upewniła się, że nikt nas nie słyszy, i wyciągnęła z torebki kopertę.
„W środku są dowody na to, jak Maciej i Laura wyprowadzali fundusze z firmy, a także zapisy dotyczące ich prywatnych relacji. ”
Wzięłam kopertę, ale jej od razu nie otworzyłam. „Dlaczego mi pomagasz? ”
„Pracuję w Nexus Polska od ośmiu lat.
Widziałam, jak niszczą ją od środka” – uśmiechnęła się gorzko. „A co gorsza, odkryłam, że Laura planuje sfałszować księgi, by zrzucić na mnie winę. W przyszłym tygodniu jest audyt, a ja będę kozłem ofiarnym. ”
Uważnie obserwowałam jej wyraz twarzy.
Gniew i strach w jej oczach nie były udawane. „Jak zdobyłaś te informacje z komputera Laury? ”
Błysk pewności siebie pojawił się w oczach Maj. „Ta kobieta zawsze jako hasła używa swojej daty urodzin.
To samo dotyczy kont bankowych Macieja. ”
Otworzyłam kopertę i szybko przejrzałam zawartość. Znajdowały się w niej zapisy przelewów bankowych, kilka wydruków obciążających e-maili i raport medyczny. Kiedy zobaczyłam jego treść, moje palce zaczęły drżeć.
„To raport z aborcji, którą Laura przeszła w zeszłym roku” – wyjaśniła szeptem Maja. „Interesująca jest data. Pokrywa się z wakacjami, które Maciej spędził z nią na Malediwach. A jeśli obliczymy datę poczęcia na podstawie wielkości płodu” – zrobiła znaczącą pauzę – „prawdopodobnie miało to miejsce w tygodniu, w którym Maciej obchodził z tobą rocznicę w Sopocie.
”
Poczułam, jak wywraca mi się żołądek. Podczas tamtej wycieczki rocznicowej Maciej przez cały czas był rozkojarzony, a na ostatnie dwa dni wyjechał wcześniejszym lotem, tłumacząc się pilną sprawą. Poleciał do Laury. „I to również” – Maja wskazała inny dokument.
„Dług, który Laura zrobiła w kasynie w Marriocie, został spłacony z firmowych pieniędzy. Maciej wiedział o tym, ale zapisał to jako koszty projektu. ”
Te dowody w zupełności wystarczyłyby, by pogrążyć Macieja i Laurę. Ale tym, co najbardziej mnie zszokowało, był raport medyczny.
Skoro Laura usunęła ciążę w zeszłym roku, to czyim dzieckiem był Igor? Jakby czytając w moich myślach, Maja pochyliła się i szepnęła: „To dziecko nie jest Macieja. Laura sfałszowała próbki do testu na ojcostwo. ”
„Skąd to wiesz?
”
„Mój kuzyn pracuje w tym laboratorium” – Maja parsknęła śmiechem. „Laura zapłaciła mu pięćdziesiąt tysięcy złotych. ”
To było całkowicie nieoczekiwane odkrycie. Schowałam dokumenty i zapytałam: „Czego oczekujesz w zamian?
Nowej pracy i ochrony? ”
Potarła nerwowo dłonie. „Laura to nie jest zwykła kobieta. Jeśli się o tym dowie, zabije mnie.
”
„Wyślij swoje CV na ten adres” – podałam jej moją wizytówkę. „Zajmę się twoim bezpieczeństwem. ”
Gdy tylko Maja wyszła, natychmiast zadzwoniłam do Łukasza, by sprawdzić autentyczność dokumentów. Potem spojrzałam jeszcze raz na raport medyczny.
Laura nie tylko oszukała Macieja, ale też kazała mu wychowywać nie swoje dziecko. Ten fakt dał mi większą satysfakcję niż jakikolwiek cios finansowy. Kiedy wróciłam do posiadłości, zbliżała się północ. Mój ojciec wciąż pracował w swoim gabinecie.
Na mój widok zdjął okulary. „Jak poszło? ”
„Całkiem dobrze” – wręczyłam mu dokumenty od Maj. „Jeśli to prawda, Maciej stanie w obliczu oskarżeń o malwersację i oszustwa księgowe.
”
Mój ojciec szybko je przejrzał i skinął głową. „Łukasz to sprawdzi. I mam dla ciebie wieści. Matka Macieja trafiła do szpitala.
”
Zamilkłam na chwilę. „Kiedy? ”
„Dziś po południu. Atak serca.
Leży na OIOM-ie w klinice w Wilanowie. ”
Zmarszczyłam brwi. Moja teściowa cierpiała na chorobę serca, ale przez ostatnie lata utrzymywała ją pod kontrolą. Choć sprzeciwiała się naszemu małżeństwu, opiekowała się mną kilka razy, kiedy byłam chora.
„Muszę ją odwiedzić” – powiedziałam nagle. Ojciec spojrzał na mnie przenikliwym wzrokiem. „W jakim charakterze? ”
„Jako znajoma.
A może uda mi się wyciągnąć jakieś informacje? ” – odwróciłam wzrok. Mój ojciec pomyślał chwilę i powiedział: „Zabierz ze sobą Kamińskiego. ”
Następnego ranka ubrałam się w proste dżinsy i koszulkę.
Założyłam maseczkę oraz okulary i pojechałam do szpitala jako Klara Orlańska. Teściowa leżała na VIP-owskiej sali kardiologicznej. Przy drzwiach stała tylko jedna pielęgniarka. „Jest pani kuzynką pana Kowalskiego?
” – zapytała. „Tak, właśnie wróciłam z zagranicy i dowiedziałam się, że ciocia zachorowała. ” – zaimprowizowałam tożsamość. Pielęgniarka skinęła głową i wpuściła mnie do środka.
W sali moja teściowa leżała z zamkniętymi oczami. Była znacznie chudsza niż podczas naszego ostatniego spotkania. Jej twarz była szara jak stara gazeta. Kilka urządzeń wokół niej wydawało rytmiczne dźwięki.
Cicho podeszłam do łóżka. Jakby przeczuwając moją obecność, powoli otworzyła oczy. Wpatrywała się we mnie przez chwilę, po czym jej źrenice się zwęziły. „Klara, dziecko…”
„Mamo” – odpowiedziałam łagodnie, zdejmując maseczkę.
Jej oczy wypełniły się łzami. „To naprawdę ty. Maciej powiedział mi, że wróciłaś do rodziców. ”
„Bierzemy rozwód” – powiedziałam spokojnie.
Nie powiedziałam jej, co mi zrobił. Pokręciła głową i spróbowała usiąść. Szybko pomogłam jej i nacisnęłam przycisk przywołania. Pielęgniarka weszła i poprawiła kąt nachylenia łóżka.
„Ten chłopak ukrywa przede mną wiele rzeczy” – powiedziała z trudnością. „W zeszłym tygodniu nagle przyszedł do domu i mówił, że szuka jakichś dokumentów. Przewrócił wszystko do góry nogami. Kiedy zapytałam go, co robi, stało się to.
” – wskazała na swoje serce. Złapała mnie za rękę. „Dziecko, wiem, że Maciej bardzo cię zranił, ale ostatnio jest jakby innym człowiekiem. Ciągle mówi, że ktoś chce zniszczyć firmę.
Podejrzewa wszystkich dookoła. ”
„Sam na to zapracował” – wyrwało mi się, czego natychmiast lekko pożałowałam. Byłam zbyt ostra dla chorej kobiety. Ku mojemu zaskoczeniu teściowa skinęła głową.
„Może mój syn wyrósł na kogoś zepsutego przez ojca, myśląc, że świat należy do niego. ” – nagle zniżyła głos. „Klaro, jeśli wciąż masz do mnie choć trochę sympatii, pomóż mi. ”
„O co chodzi?
”
Wskazała na dolną szufladę szafki nocnej. „Weź kopertę, która tam jest. ”
Zrobiłam to. W środku znajdował się testament i pęk kluczy.
„To testament, który spisałam trzy lata temu. Zostawiłam prawie wszystko Maciejowi, ale teraz chcę to zmienić” – mówiła z wysiłkiem. „A to są klucze do starego domu rodzinnego w Kampinosie. Jest na moje nazwisko.
Maciej o nim nie wie. W sejfie w piwnicy jest coś, co mogłoby ci pomóc. ”
Zamurowało mnie. „Dlaczego ja?
”
„Ponieważ tylko ty możesz go powstrzymać przed popełnieniem jeszcze większego błędu” – teściowej zaszkliły się łzy. „Największym błędem mojego życia jest to, że nie potrafiłam wychować jednego syna. Teraz jest na skraju popełnienia bardzo poważnego przestępstwa. ”
Gdy miałam zapytać o coś więcej, drzwi pokoju otworzyły się z hukiem i wkroczyła Laura, stukając obcasami.
Na mój widok zatrzymała się, blednąc. „Klara Orlańska” – jej głos był piskliwy i nieprzyjemny. Wstałam spokojnie. „Kopę lat, pani Wiśniewska.
”
Wzrok Laury przenosił się ze mnie na moją teściową. „O czym rozmawiałyście? ”
„O sprawach rodzinnych” – uśmiechnęłam się. „Ach, i gratuluję macierzyństwa.
Igor musi mieć już roczek, prawda? ”
Jej wyraz twarzy stał się wrogi. „Wynoś się stąd. Nie masz tu czego szukać.
”
„To ty powinnaś wyjść” – powiedziałam, nie ruszając się z miejsca. „Moja teściowa i ja rozmawiamy. Nie ma tu miejsca dla kochanki. ”
Laura podniosła rękę, żeby uderzyć mnie w twarz, ale bez problemu złapałam ją za nadgarstek.
„Nie rób głupstw. Nie ma tu Macieja, żeby cię obronić. ”
Nagle moja teściowa zaczęła gwałtownie kaszleć i na monitorze rozległ się alarm. Do sali wbiegła pielęgniarka i wyrzuciła nas obie na korytarz.
Laura zmierzyła mnie spojrzeniem pełnym złości. „Myślisz, że jesteś kimś tylko dlatego, że wspiera cię grupa Orlański? Ostrzegam cię. Trzymaj się z dala od Macieja i jego rodziny.
”
„Skąd to zdenerwowanie? ” – uniosłam brew. „Boisz się, że zdradzę niektóre z twoich sekretów? Na przykład: kto jest prawdziwym ojcem Igora?
”
Jej twarz stała się biała jak kreda, a usta jej zadrżały. „Ty… o jakich bzdurach ty mówisz? ”
„Kasyno w hotelu Marriott, dwudziesty piąty grudnia 2019 roku” – wyrecytowałam datę i miejsce. „Chcesz, żebym opowiedziała ci więcej?
”
Laura cofnęła się o dwa kroki, jakby zobaczyła ducha, po czym odwróciła się i uciekła. Stukot jej obcasów szybko oddalał się korytarzem. Patrzyłam na jej ucieczkę z uśmiechem satysfakcji. Informacje od Maj były poprawne.
Laura sfałszowała test na ojcostwo. Klaudia znalazła datę i hotel na wyciągach z karty kredytowej Laury. Mężczyzną, z którym się wtedy zameldowała, był menadżer kasyna. Zanim wyszłam, rzuciłam okiem na kartę pacjenta mojej teściowej.
Moją uwagę przykuło badanie krwi. Niektóre wskaźniki były nienormalnie wysokie, co nie wydawało się pasować do zwykłej choroby serca. Ukradkiem zrobiłam zdjęcie telefonem, by pokazać je lekarzowi mojego ojca. Kiedy opuszczałam szpital, zadzwonił mój telefon.
To był Łukasz. Jego głos brzmiał gorączkowo. „Siostro, stało się coś strasznego. Maciej właśnie podpisał umowę na transfer technologii.
Kupującym jest spółka przykrywka tej zagranicznej firmy. ”
„Kiedy umowa wchodzi w życie? ”
„Za trzy dni, kiedy wpłyną pieniądze. A co gorsza” – głos Łukasza spoważniał – „ABW już ma go na celowniku.
Mogą go zatrzymać w każdej chwili. Jeśli transakcja zostanie sfinalizowana przed jego aresztowaniem, ta technologia opuści kraj. ”
Zacisnęłam palce na telefonie. Moje myśli pędziły z prędkością światła.
Musieliśmy zatrzymać transakcję, ale nie mogłam też pozwolić, by technologia wpadła w ręce służb wywiadowczych bez jakiejkolwiek kontroli. Początkowym inwestorem w tę technologię była grupa Orlańskich, a mój ojciec mógł być w to zamieszany. „Zadzwoń do Klaudii! ” – powiedziałam stanowczo.
„Powiedz jej, żeby przygotowała artykuł do publikacji i dogłębnie zbadała tę zagraniczną firmę. ”
Rozłączyłam się i spojrzałam na szare niebo nad Warszawą. Zbierało się na burzę, ale tym razem to ja będę w oku cyklonu, kontrolując wszystko. Doktor Wiśniewski, lekarz mojego ojca, coraz bardziej marszczył brwi, przeglądając na moim telefonie wyniki badań.
Poprawił okulary i spojrzał na mnie. „Pani Orlańska, skąd pani ma ten raport? ”
„Od pacjenta” – powiedziałam zdenerwowana. „Czy jest jakiś problem?
”
„I to poważny” – powiedział, wskazując na kilka wartości. „Te poziomy wskazują, że krew pacjenta zawiera ślady digoksyny. Dziwne jest to, że jej poziom bardzo skacze. To nie jest efekt przypisanej dawki.
”
Krew zmroziło mi w żyłach. „Co to jest digoksyna? ”
„Lek stosowany w leczeniu niewydolności serca. Ale dawka musi być ściśle kontrolowana” – wyraz twarzy lekarza stwardniał.
„Przedawkowanie może spowodować arytmię, a w skrajnych przypadkach zatrzymanie akcji serca. ”
Po plecach przebiegł mi dreszcz. Moja teściowa zawsze przyjmowała leki. Jak to możliwe, że dawka była nieregularna?
Chyba że ktoś podawał jej digoksynę z przerwami, oprócz jej zwykłych leków. „To byłby ewidentny przypadek usiłowania morderstwa” – powiedział twardo lekarz. „Zdecydowanie zalecam, aby natychmiast zgłosiła to pani na policję. ”
Podziękowałam doktorowi i pobiegłam do gabinetu ojca.
Rozmawiał o czymś z Łukaszem. Na mój widok zamilkli. „Tato, ktoś próbuje otruć matkę Macieja” – zrzuciłam bombę bez owijania w bawełnę. Spojrzenie mojego ojca stało się ostre jak u jastrzębia.
„Jesteś pewna? ”
Przekazałam mu to, co powiedział doktor Wiśniewski. Łukasz natychmiast wyciągnął pełną dokumentację medyczną mojej teściowej. „Spójrz na to.
Jej objawy pogorszyły się sześć miesięcy temu. Pokrywa się to z okresem, kiedy Laura zaczęła często odwiedzać jej dom. ”
Byłam w szoku. „Ale dlaczego?
”
„Teściowa zawsze sprzeciwiała się ich związkowi” – powiedział chłodno mój ojciec. „A staruszka przykuta do łóżka jest o wiele łatwiejsza do kontrolowania niż przeciwnik w pełni sił. ”
Poczułam mdłości. Choć teściowa nigdy nie traktowała mnie dobrze, myśl o tym, że ktoś powoli ją zatruwa, napełniała mnie wściekłością.
„Musimy ją uratować” – powiedziałam stanowczo. Ojciec spojrzał na mnie tak, jakby czytał w moich myślach. „Nawet po tym, jak cię traktowała? ”
„To nie ma związku z urazami” – powiedziałam, nie odrywając wzroku.
„Stawką jest ludzkie życie. ”
Wyraz zadowolenia pojawił się w oczach mojego ojca. Spojrzał na Łukasza. „Zatrudnij najlepszych kardiologów na konsultację pod przykrywką naszego prywatnego zespołu medycznego.
I dowiedz się, skąd Laura bierze te leki. ”
Gdy Łukasz wyszedł, ojciec nalał mi trochę gorącej herbaty. „Klaro, są wieści z Nexus Polska. Łukasz poinformował mnie, że Maciej podpisał już umowę wstępną transferu technologii i czeka tylko na wpłatę.
”
„Czym to dokładnie jest? ”
„Centralny algorytm dla komunikacji kwantowej” – głos mojego ojca stał się niezwykle poważny. „To technologia wojskowa, zasób, którego eksport jest absolutnie zakazany przez ustawę o bezpieczeństwie narodowym. ”
Wstrzymałam oddech.
„Maciej zwariował. Przecież to zdrada stanu. ”
„Jest zdesperowany” – powiedział ojciec, jakby czytał w moich myślach. „Banki odmawiają mu kredytów.
Klienci odwołują kontrakty. Akcje spadły o prawie czterdzieści procent. Te sto milionów to jego jedyne koło ratunkowe, ale jeśli to zrobi, nie ma już odwrotu. ”
„Dlatego musimy działać na dwóch frontach” – kontynuował ojciec.
„Zapobiec wyciekowi technologii i zebrać dowody na próbę otrucia. ”
Zatonęłam w myślach. Zemsta to jedno, ale patrzeć, jak Maciej rzuca się w przepaść bez punktu powrotu, to było coś zupełnie innego. Mimo wszystko po siedmiu latach małżeństwa nie potrafiłam go całkowicie znienawidzić.
„Nadal się wahasz? ” – zapytał cicho ojciec. „Nie” – pokręciłam głową. „Po prostu zastanawiam się nad rolą Laury w tym wszystkim.
Czy chodzi tylko o pieniądze? Czy jest w tym coś więcej? ”
„Łukasz znalazł coś interesującego” – mój ojciec włączył komputer. „Laura często kontaktowała się z tym numerem w ciągu ostatnich trzech miesięcy.
” – na ekranie pojawił się zagraniczny numer telefonu. „Pochodzenie: Niemcy. Co dziwniejsze, właścicielem tego numeru jest firma słup o nazwie Star Technologies, której spółką matką jest Vanguard Corp. ”
Wyskoczyłam z siedzenia.
„Vanguard Corp, ta sama zagraniczna firma, która chciała kupić technologię Nexus Polska. Więc Laura może być szpiegiem” – krzyknęłam, zdziwiona własną dedukcją. „Albo przynajmniej podwójnym agentem” – powiedział ojciec, zamykając laptop. „To wyjaśniałoby, dlaczego chciała kontrolować twoją teściową.
Bardzo możliwe, że staruszka o czymś wiedziała. ”
Natychmiast przypomniałam sobie o pęku kluczy. Moja teściowa dała mi klucze do starej rodzinnej chaty w Kampinosie. Powiedziała, że w piwnicy znajdę coś, co może mi pomóc.
Oczy mojego ojca błysnęły. „Musimy to sprawdzić jak najszybciej. Ale ty nie możesz jechać. To zbyt niebezpieczne.
”
„To muszę być ja” – upierałam się. „Skoro to ostateczny dowód. ”
Kłóciliśmy się tak długo, aż oboje poszliśmy na kompromis. Pojadę z panem Kamińskim i dwoma ochroniarzami.
Będziemy w ciągłym kontakcie i natychmiast się wycofamy, jeśli zauważymy coś podejrzanego. Dwie godziny później dotarliśmy do starego domu rodziny Kowalskich w Puszczy. Był to mały trzypiętrowy dom otoczony sosnami w bardzo ustronnym miejscu. Po otwarciu drzwi uderzył nas zapach stęchlizny i wilgoci.
Było oczywiste, że dom stał pusty od dawna. „Rozdzielmy się” – powiedziałam panu Kamińskiemu. „Pan i jeden człowiek sprawdźcie parter i pierwsze piętro. Ja z drugim zejdę do piwnicy.
”
Wejście do piwnicy znajdowało się za kuchnią. Wąskie schody prowadziły w ciemną przestrzeń. Schodziłam ostrożnie, oświetlając drogę latarką z telefonu. Piwnica była czystsza, niż się spodziewałam.
W rogu leżało kilka dużych pudeł, a na środku stał stary sejf. Użyłam klucza od teściowej i sejf otworzył się ze zgrzytem. Wewnątrz znajdowała się tylko mała metalowa skrytka. Zawierała stos pożółkłych papierów.
Na wierzchu leżało zdjęcie. Moi teściowie za młodu stojący z obcym mężczyzną. Na odwrocie było napisane: „Monachium 1980”. Kim był ten człowiek?
Zaczęłam kopać głębiej i znalazłam listy oraz dokumenty. Były to notatki badawcze dotyczące określonej technologii, podpisane przez niejakiego Kesslera, założyciela Vanguard Corp. Na samym dnie znajdowała się umowa z 1995 roku. W niej mój teść przeniósł patent technologiczny na Vanguard Corp za bardzo niską cenę.
Na końcu umowy widniała dodatkowa klauzula: „Potomek zbywcy będzie miał prawo odkupić wspomniany patent po pierwotnej cenie w okresie 30 lat. ”
Wszystko nabrało sensu. Technologia, którą Maciej próbował sprzedać, najprawdopodobniej była tą samą, którą sprzedał jego ojciec. A Laura od samego początku zbliżyła się do Macieja w ramach intrygi Vanguard Corp.
Nie chcieli, aby ta technologia wróciła do rodziny Kowalskich. Nagle mój telefon zawibrował. Wiadomość od Łukasza: „Siostro. Sytuacja awaryjna.
Laura właśnie wyciągnęła twoją teściową ze szpitala. ”
Serce mi zamarło. „Dokąd ją zabrała? ”
„Nie wiem, ale z kamer monitoringu widać, jak wsiada do czarnego Mercedesa z zakrytymi tablicami.
”
Zebrałam dokumenty i przygotowałam się do wyjścia. W tym momencie usłyszałam stłumione uderzenie z góry, a następnie dźwięk upadającego przedmiotu. „Panie Kamiński! ” – krzyknęłam, ale nie było odpowiedzi.
Ochroniarz natychmiast wyciągnął broń i stanął przede mną. „Proszę pani, to nie wygląda dobrze. ”
Zanim zdążył dokończyć, rozległ się stłumiony strzał i ochroniarz padł na podłogę, a z jego piersi trysnęła krew. Dłoń w rękawiczce zakryła mi usta od tyłu, zanim zdążyłam krzyknąć.
„Spokojnie! ” – szepnął mi do ucha nieznajomy. „Chcemy tylko tych dokumentów. Proszę je oddać, a wyjdzie pani stąd żywa.
”
Szamotałam się desperacko, ale siła tego człowieka była przytłaczająca. Kątem oka zobaczyłam dwóch mężczyzn w kominiarkach, którzy przeszukiwali kieszenie ochroniarza. „Nie ma ich tu. To ona musi je mieć.
”
Mężczyzna, który mnie trzymał, zaczął grzebać w mojej torebce. Wykorzystując ułamek sekundy dekoncentracji, z całej siły uderzyłam go głową w nos. Kiedy z bólu wypuścił mnie z uścisku, rzuciłam się do biegu w kierunku schodów, ale inny zamaskowany mężczyzna zagrodził mi drogę. „Łapcie ją!
” – krzyknął mężczyzna z krwawiącym nosem. W tym momencie, na granicy życia i śmierci, małe okienko piwniczne nagle roztrzaskało się i do środka wpadł ciemny cień. Wylądował, powalił mężczyznę, który blokował mi drogę, i w mgnieniu oka obezwładnił pozostałych dwóch. Wszystko to wydarzyło się w mniej niż dziesięć sekund.
Zamarłam w bezruchu, wpatrując się w nowo przybyłego. Był wysoki, ubrany w czarną odzież taktyczną. Nosił kominiarkę, która odsłaniała tylko ostre spojrzenie. „Pani Wolińska, proszę za mną” – wyciągnął do mnie rękę.
Jego głos był głęboki i zdecydowany. „Kim pan jest? ” – cofnęłam się ostrożnie. Zdjął kominiarkę, ukazując wyrzeźbioną twarz.
„Agent specjalny Król. Wydział kontrwywiadu ABW. Pani ojciec wie, kim jestem. ”
Zawahałam się przez chwilę, ale z góry dobiegły mnie kolejne kroki.
Sytuacja była krytyczna, więc skinęłam głową i wyszłam za nim przez okno. Na zewnątrz czekał na nas czarny SUV bez oznaczeń. Agent Król praktycznie wepchnął mnie na siedzenie pasażera, usiadł za kierownicą i z piskiem opon odjechał. „Pan Kamiński i reszta dostali tylko środki usypiające.
Obudzą się za pół godziny” – powiedział, skupiony na prowadzeniu. „Ale ci ludzie, którzy panią zaatakowali, to nie byli amatorzy. To profesjonalni najemnicy. ”
„Skąd pan wiedział, że tu będę?
” – zapytałam, ściskając metalową skrytkę z dokumentami. „Od pani ojca” – odpowiedział oschle. „Od jakiegoś czasu obserwujemy Macieja i Laurę. Kiedy zauważyliśmy, że Laura mobilizuje swoich ludzi do obstawienia tego domu, domyśliliśmy się, że to wy wykonaliście jakiś ruch.
”
Wtedy zauważyłam mały tatuaż po wewnętrznej stronie jego prawego nadgarstka. Dziwny trójkątny kształt wydawał mi się znajomy. „Te dokumenty? ” – agent Król spojrzał na skrytkę, którą miałam na kolanach.
„Czy mogę je zobaczyć? ”
Po chwili wahania otworzyłam pudełko. Przejrzał je szybko, prowadząc auto. Widząc umowę o transferze, zmarszczył brwi.
„Więc o to chodziło. Vanguard Corp. Przez trzydzieści lat uganiało się za tą technologią. ”
„Jakiego to rodzaju technologia, że posuwają się do takich ostateczności?
”
Agent Król zamilkł na chwilę. „W skrócie: to algorytm szyfrowania kwantowego. Może złamać większość obecnych systemów łączności bezpiecznej. Jeśli wpadnie w ręce obcych, nasza komunikacja obrony narodowej zostanie całkowicie odsłonięta.
”
Zrozumiałam powagę sytuacji. Gdy samochód wjechał w granicę Warszawy, zadzwonił telefon agenta. Włożył słuchawkę i zaczął rozmawiać. Jego wyraz twarzy stawał się coraz twardszy.
„Zrozumiałem. Kontynuować obserwację. ” – rozłączył się i spojrzał na mnie. „Laura zabrała teściową do willi należącej do Macieja w Konstancinie.
Jeden z moich agentów podsłuchał ich rozmowę. Wspominali o testamencie. ”
Serce znów mi zamarło. „Będzie chciała ją uciszyć.
”
„To bardzo prawdopodobne” – agent Król skręcił gwałtownie. „Ale bez obaw. Mój zespół obserwuje willę. ”
„Nie, to nie wystarczy” – wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do Łukasza.
„Łukasz, dzwoń do doktora Wiśniewskiego i zdobądź dokładną historię leków teściowej. Teraz. ” – rozłączyłam się i krótko wyjaśniłam sytuację ojcu, który poprosił o przekazanie telefonu agentowi Królowi. Po zamianie kilku słów agent skinął głową.
„Zrozumiałem, panie Ryszardzie. Zapewnię bezpieczeństwo tej pani. ”
Samochód zatrzymał się dwie przecznice od posiadłości Macieja w ekskluzywnej dzielnicy Konstancina-Jeziorny. Agent Król wyjął z bagażnika dwa zestawy sprzętu, słuchawkę i mikrokamerę.
„Proszę tu poczekać. Ocenię sytuację i wrócę. ”
„Nie” – powiedziałam stanowczo. „Moja teściowa mnie zna.
Jeśli sytuacja będzie krytyczna, tylko ja będę mogła do niej podejść. ”
Agent próbował się sprzeciwić, ale widząc moją determinację, ustąpił: „Proszę trzymać się blisko mnie i w żadnym wypadku nie działać na własną rękę. ”
Po cichu zbliżyliśmy się do posiadłości. Była to trzypiętrowa willa w europejskim stylu, otoczona drzewami, co gwarantowało całkowitą prywatność.
Agent poprowadził mnie na tyły podwórka i wskazał na oświetlone okno na pierwszym piętrze. „To główna sypialnia. Widzi pani cienie? ”
Zmrużyłam oczy.
Przez zasłony można było dostrzec sylwetki dwóch kłócących się osób. Nagle jeden z cieni mocno pchnął drugi. Ten drugi potknął się i upadł. „To moja teściowa!
” – prawie krzyknęłam. Agent Król złapał mnie za ramię. „Spokojnie. Moi ludzie są na pozycjach.
Czekają na sygnał. ”
W tym momencie tylne drzwi rezydencji otworzyły się i w pośpiechu wyszła kobieta w białym fartuchu. Niosła torbę medyczną. Agent pociągnął mnie w dół, byśmy ukryli się za krzakami.
„To była prywatna lekarka Laury. Rozpoznałam ją. Leczyła mnie kiedyś w zeszłym roku. ”
Gdy lekarka odjechała, agent szepnął coś do słuchawki i odwrócił się do mnie.
„Zmiana planów. Ta lekarka właśnie powiedziała moim agentom, że teściowa dostała ataku serca, a Laura wezwała ją do pilnej interwencji. Ustawiają scenę. ”
Zrozumiałam natychmiast.
„Musimy wejść. ”
Agent Król zamyślił się na sekundę i wyjął z kieszeni wizytówkę. „Zna pani tę lekarkę? ” – spojrzałam na wizytówkę.
Doktor Patrycja Kolska. „Tak, to ona. ”
„Dobrze. ” – wykonał szybki telefon, wydał polecenia i zwrócił się do mnie.
„Za pięć minut ktoś zadzwoni do Laury, żeby wyciągnąć ją na zewnątrz. Gdy tylko wyjdzie, wchodzimy i ratujemy pani teściową. ”
„Dlaczego nie zatrzymacie jej teraz? ”
„Brakuje dowodów” – potrząsnął głową.
„Poza tym musimy jej użyć, żeby dotrzeć do Vanguard Corp. ”
Zgodnie z przewidywaniami, niecałe pięć minut później Laura wybiegła z posiadłości i odjechała swoim samochodem. Na sygnał agenta dwóch jego ludzi w cywilnych ubraniach szybko weszło do środka i dezaktywowało system alarmowy. Wślizgnęliśmy się cicho i weszliśmy prosto do sypialni na pierwszym piętrze.
Kiedy pchnęłam drzwi, to, co zobaczyłam, sprawiło, że przewróciło mi się w żołądku. Moja teściowa była przywiązana do łóżka, a usta miała zaklejone taśmą klejącą. W nadgarstku miała wkłucie, z którego kapał płyn o żółtawym kolorze. Agent Król szybko sprawdził kroplówkę.
„Digoksyna. Śmiertelna dawka. ”
Oderwałam taśmę z ust teściowej. Otworzyła oczy z trudem i na mój widok była w szoku.
„Klara, dziecko, jak ty…”
„Proszę nic nie mówić, mamo” – ostrożnie ją rozwiązałam. „Przyszliśmy cię uratować. ”
Agent wezwał swoich ludzi. „Przewieźć ją natychmiast do szpitala na płukanie żołądka.
Oddać w ręce zespołu medycznego grupy Orlańskich. ”
Podczas gdy wynoszono moją teściową, agent zaczął przeszukiwać pokój. Na szafce nocnej znalazł małą fiolkę z białym proszkiem. „Tutaj jest sproszkowana digoksyna, łatwa do zmieszania z kroplówką lub jedzeniem.
”
Otworzyłam szafę i znalazłam mały zamknięty na klucz sejf. Agent włamał się do niego i sejf otworzył się z kliknięciem. W środku leżał testament i różne raporty medyczne. Testament stwierdzał, że teściowa zapisuje cały majątek Maciejowi.
Data wskazywała na sytuację sprzed trzech dni, ale podpis wydawał się niezwykle wymuszony. „Falsyfikat” – oświadczył agent. „Te raporty medyczne też służą do udowodnienia, że chorowała od dłuższego czasu i była niepoczytalna. ”
Szukałam dalej i na dnie sejfu znalazłam pendrive.
Agent podłączył go do swojego laptopa. Zawierał główne pliki technologiczne Nexus Polska i ciąg e-maili pomiędzy Laurą a Vanguard Corp. „Mamy to” – powiedział, jakby znalazł skarb. „Te e-maile dowodzą, że Laura działała na zlecenie Vanguard Corp, aby zapobiec odzyskaniu technologii przez Macieja i by przejąć ją pozornie legalnymi środkami.
”
„Co teraz? ”
„Trzymamy się pierwotnego planu” – agent wsunął pendrive do kieszeni. „Sprawimy, że Laura pomyśli, że jej plan się powiódł. Oficjalnie ogłosimy, że teściowa zmarła na atak serca, trzymając ją bezpiecznie w ukryciu.
Wtedy Laura przejdzie do następnego etapu i pomoże Maciejowi sfinalizować transfer technologii, a wtedy złapiecie ich na gorącym uczynku. ”
„Dokładnie” – skinął głową z satysfakcją. „Ale pani Wolińska, następna faza operacji jest niezwykle niebezpieczna. Maciej jest zdesperowany, a Laura to groźniejsza osoba, niż pani sądzi.
”
Wzięłam głęboki oddech. „Co muszę zrobić? ”
„Dalej grać rolę Klary Wolińskiej. Stół negocjacyjny między Zenit Capital a Nexus Polska jest kluczowy.
Dzięki pani poznamy dokładny czas i miejsce wymiany i wtedy zarzucimy sieć” – spojrzenie agenta stało się ostre. „Ale proszę pamiętać, pod żadnym pozorem nie może pani ujawniać zaangażowania ABW. ”
Kiedy wyszliśmy z posiadłości, zapadł już zmrok. Agent Król uparł się, by odwieźć mnie do domu.
W samochodzie nie zamieniliśmy ani słowa. Dopiero gdy zatrzymaliśmy się przed bramą Orlańskich, przemówił: „Pani Wolińska. Pani dzisiejsza postawa była imponująca. ”
Uśmiechnęłam się gorzko.
„Dla zemsty człowiek potrafi zrobić wszystko. ”
„Nie sądzę, że to była tylko zemsta” – jego głębokie oczy wpatrywały się we mnie intensywnie. „Zaryzykowała pani życie, by uratować swoją teściową. To wykracza poza zemstę.
”
Nie wiedziałam, co odpowiedzieć. Miał rację, ale nawet ja nie wiedziałam, dlaczego to zrobiłam. „Skontaktuję się z panią jutro” – wręczył mi specjalny telefon. „Szyfrowana linia.
Proszę go używać. ”
Kiedy go brałam, nasze dłonie się musnęły. Znów poczułam ten dziwny impuls. Szybko cofnęłam rękę, pożegnałam się i wysiadłam z samochodu.
Gdy tylko weszłam do domu, Łukasz podbiegł do mnie. „Siostro, wszystko w porządku? Kamiński mówił, że was zaatakowano. ”
„Wszystko gra” – opadłam wyczerpana na kanapę.
„Moja teściowa jest w klinice. Minęło to, co najgorsze. ”
Z gabinetu wyszedł ojciec. Za nim stał nieznajomy mężczyzna.
„Klaro, to dyrektor wydziału kontrwywiadu ABW. ”
Dyrektor skinął uroczyście głową. „Pani Orlańska, agent Król poinformował mnie o sytuacji. Doceniamy pani współpracę, ale następna operacja jest bardzo delikatna.
”
„Wiem” – przerwałam mu. „Będę postępować zgodnie z planem. ”
Po wyjściu dyrektora ojciec przyniósł mi szklankę gorącego mleka. „Naprawdę chcesz kontynuować?
Wciąż możesz się wycofać. ”
„Nie, tato” – wzięłam szklankę. „Muszę zobaczyć na własne oczy, jak Maciej i Laura płacą za swoje zbrodnie. ”
Ojciec patrzył na mnie długo i w końcu westchnął.
„Zgoda. Ale pamiętaj, twoje bezpieczeństwo jest najważniejsze. ”
Z powrotem w pokoju opadłam na łóżko. Próba otrucia, zagrożenie w piwnicy, pojawienie się agenta Króla, dowody na pendrive.
Mój telefon zawibrował. Wiadomość od Klaudii: „Jutro okładka. Podejrzenia oszustw księgowych w Nexus Polska. Zdjęcie z waszej konfrontacji z Maciejem z zebrania.
Gotowe, gdy tylko dasz sygnał. ”
„Gdy będziesz gotowa” – odpowiedziałam. Po czym odłożyłam telefon i spojrzałam na gwiazdy. Jutro Maciej zmierzy się z jeszcze większą burzą i tym razem nie będzie już miejsca na słabość.
Artykuł Klaudii był jak wybuch bomby. Na okładce Pulsu Biznesu pogrubioną czcionką krzyczał nagłówek: „Podejrzenia oszustw księgowych w Nexus Polska. Po oskarżeniach dyrektor Zenit Capital. ” Moja twarz była zamazana, ale każdy z branży wiedziałby, kim jest Klara Wolińska.
Odsunęłam gazetę i spojrzałam na ekran komputera. W ciągu trzydziestu minut od otwarcia GPW akcje Nexus Polska spadły o dwadzieścia procent, docierając do dolnych widełek, przez co wyparowały blisko dwa miliardy złotych kapitalizacji rynkowej. W mediach społecznościowych hashtag #fraudNexus stawał się coraz popularniejszy. „Siostro, patrz” – Łukasz wpadł do mojego gabinetu z tabletem.
„Z ostatniej chwili: kolejny kluczowy klient Nexus Polska wypowiada umowę, powołując się na brak przejrzystości finansowej. ”
To był siódmy główny klient, którego Maciej stracił w tym tygodniu. „Sprawka ojca, prawda? ” – zapytałam.
Łukasz z dumą pokiwał głową. „I nie tylko. PKO BP i Pekao właśnie wydały wezwanie do Macieja, żądając wcześniejszej spłaty części kredytów. Grożą zamrożeniem firmowych kont.
”
„Jeśli tego nie zrobi…” – gwizdnęłam. Strategia mojego ojca była bezlitosna. Miał zamiar całkowicie odciąć Nexus od przepływów pieniężnych. Mój telefon zawibrował.
Szyfrowana wiadomość od agenta: „12:30. Hotel Bristol, apartament 2135. Nowe informacje. ” Odpowiedziałam szybkim „OK” i odwróciłam się do Łukasza.
„A co z Laurą? Co o niej wiemy? ”
„Sytuacja zrobiła się ciekawa” – Łukasz wyjął nagranie z monitoringu z zeszłej nocy. „Miała potężną kłótnię z Maciejem.
Nasz podsłuch przechwycił część rozmowy. ” – na nagraniu głos Laury był wrzaskliwy: „Teraz mi mówisz, że transfer technologii wymaga zatwierdzenia przez ministerstwo? Wiesz, ile dla tego poświęciłam? ” Odpowiedź Macieja była niezrozumiała, po czym dało się usłyszeć dźwięk tłuczonego szkła.
„Vanguard Corp ci tego nie wybaczy. ” – to był ostatni krzyk Laury przed trzaśnięciem drzwiami. Vanguard Corp. Agent Król miał rację.
Laura była jedną z nich. Łukasz spojrzał na mnie z ciekawością. „Ten cały agent Król. Można mu ufać?
”
„To agent specjalny ABW” – poprawiłam żakiet i wstałam. „Idę się z nim spotkać na lunchu. ”
„Aha. Jak się miewa moja teściowa?
”
„Przenieśliśmy ją do prywatnego ośrodka opiekuńczego. Całodobowy monitoring. Lekarz mówi, że toksyny zniknęły z jej organizmu, ale uszkodzenie serca jest nieodwracalne. ” – poczułam ucisk w klatce piersiowej.
Choć nie traktowała mnie dobrze, nie zasłużyła na takie cierpienie. Apartament 2135 w Bristolu był luksusowy. Agent Król otworzył mi drzwi. Miał na sobie nieformalną koszulę z podwiniętymi rękawami, które ukazywały ów tajemniczy trójkątny tatuaż.
W pokoju unosił się aromat świeżo parzonej kawy. „Kawa? ” – zaoferował mi filiżankę. Kiedy ją przyjmowałam, nasze palce się spotkały.
Znowu to dziwne uczucie. Szybko cofnęłam rękę. „Jakie to nowe informacje? ”
Agent Król otworzył laptopa.
„Dwie sprawy. Po pierwsze, śledziliśmy komunikację Laury z Vanguard Corp z wczorajszej nocy. Byli bardzo niezadowoleni i zażądali, by za wszelką cenę dopięła transakcji. A po drugie” – wyciągnął jakiś dokument – „umowa Macieja o transfer technologii.
Fizyczne przekazanie jest zaplanowane na dziś na piętnastą w magazynach w Pruszkowie. Ludzie z Vanguard Corp są już w Warszawie. ”
Serce przyspieszyło. „To jest ostateczny dowód.
”
„To wciąż za mało” – pokręcił głową. „Musimy przyłapać go na gorącym uczynku z fizycznymi dowodami i kupcami, a potem musimy ująć kogoś ze szczebla kierowniczego Vanguard Corp, by zdemontować całą ich siatkę szpiegowską. ”
„Jaki jest plan? ”
„Pani ojciec nadal będzie dociskał śrubę Maciejowi” – spojrzenie agenta było bystre jak u jastrzębia.
„W tym samym czasie wypuścimy plotkę, że pani teściowa w swoim stanie śpiączki wspomniała o dokumentach z piwnicy. ”
Od razu to zrozumiałam. „Chcecie zastawić pułapkę na Laurę. ”
„Dokładnie” – przytaknął z satysfakcją.
„Będzie za wszelką cenę próbowała zdobyć te dokumenty, by udowodnić, że Maciej ma prawa spadkowe do technologii, i złapiemy ją na miejscu transakcji. ”
Nagle agent zrobił krok w moją stronę. Z jego ciała bił subtelny drzewny zapach. „Pani Wolińska, to niebezpieczne.
Laura nie jest zwykłą kobietą. To przeszkolony agent. ”
„Nie boję się” – powiedziałam, patrząc mu w oczy. „Jeśli zrobienie tego powstrzyma wyciek technologii i sprawi, że Maciej i Laura zapłacą, to to zrobię.
”
Agent Król przypatrywał mi się dłuższą chwilę. Nagle wyciągnął rękę i strzepnął niewidzialny pyłek z mojego ramienia. „Jest pani bardzo podobna do swojego ojca, nawet w tym upiornym uporze. ”
Jego dotyk sprawił, że moje serce zabiło mocniej.
Szybko się odwróciłam, by ukryć rumieniec na twarzy, i udałam, że patrzę na dokumenty. „Potrzebuję bardziej szczegółowego planu operacyjnego. ”
Po powrocie do Zenit Capital w południe prezes Kaczmarek złapał mnie na korytarzu. „Pani Wolińska, w samą porę.
Maciej Kowalski tu jest i chce się z panią widzieć. ”
„Gdzie jest? ”
„W sali konferencyjnej. Nie wygląda najlepiej.
”
Poprawiłam garnitur i weszłam do sali pewnym krokiem. Maciej stał przy oknie. Jego plecy wydawały się zgarbione, a garnitur był wygnieciony. „Pani Wolińska” – jego głos brzmiał chrypliwie.
„Przychodzę w pokoju. ”
„W jakim znowu pokoju? ” – usiadłam po drugiej stronie stołu. Opadł na krzesło.
„Publiczne oskarżenia Zenit Capital spowodowały ogromne straty dla mojej firmy. Oddam wam projekt deweloperski na Białołęce, jeśli wycofacie się z tych oświadczeń. ”
Zrobiło mi się go szkoda. Mężczyzna, który tak niedawno był arogancki, teraz się przede mną płaszczył.
Jednak dziwnym zbiegiem okoliczności zamiast satysfakcji poczułam przypływ smutku. „Panie Kowalski, wiarygodność korporacyjna to nie jest zabawa” – odpowiedziałam w profesjonalnym tonie. „Zenit Capital po prostu podniosło uzasadnione wątpliwości. Jeśli wasza firma nie ma nic do ukrycia, nie macie się czym martwić.
”
„Dosyć tej hipokryzji” – uderzył pięścią w stół. „Wiem, że to grupa Orlańskich za tym wszystkim stoi. Uciekający klienci. Presja banków.
To wszystko robota pani ojca. ”
Spojrzałam na niego z chłodem. „Ma pan na to jakieś dowody? ”
Zeszło z niego powietrze niczym z przedziurawionego balonu.
„Klara, to ty, prawda? Klara Orlańska. Ta cała tożsamość Klary Wolińskiej jest fałszywa. ”
Serce biło mi sto razy na sekundę, ale moja twarz pozostała niewzruszona.
„Nie wiem, o czym pan mówi. ”
„Kłamiesz” – uśmiechnął się gorzko. „Zbadałem wszystko. Edukacja i doświadczenie Klary Wolińskiej idealnie pokrywają się z doświadczeniami Klary Orlańskiej.
Zdjęcie z dyplomem jest poprawione w Photoshopie, a na świecie nie ma nikogo o identycznym spojrzeniu jak twoje. ”
Milczałam przez chwilę i postanowiłam się przyznać. „To prawda. I co z tego?
”
Chwycił moją rękę z desperacją. „Klara, przepraszam. Byłem idiotą. Laura mną pogrywała.
Ona mnie nie kochała. Chodziło jej tylko o tę cholerną technologię. Teraz mnie szantażuje. Mówi, że jeśli nie dobije targu, opublikuje nasze wspólne nagrania.
”
Z odrazą odsunęłam dłoń. „I dlatego przypełzasz do mnie po tym wszystkim, co mi zrobiłeś. ”
„Rozwiodę się z nią” – powiedział pospiesznie. „Wyrzucę Laurę z firmy.
Możemy zacząć wszystko od nowa. Tak jak dawniej. ”
„Jak dawniej? ” – parsknęłam śmiechem.
„Dawniej cię kochałam i ci ufałam. I jaki to dało efekt? Zdradę i przemoc. ” – rozpięłam kołnierzyk bluzki, by pokazać mu rany, które jeszcze w pełni się nie zagoiły.
„Te blizny zostaną ze mną do końca życia. ”
Twarz Macieja wykrzywiła się z bólu. „Więc co mam zrobić? Mam błagać cię na kolanach?
” – osunął się na ziemię z głuchym stuknięciem. „Klara, proszę, daj mi jakieś wyjście. Ta firma to moje życie. Jeśli zbankrutuję, stracę wszystko.
”
Widok tak dumnego kiedyś człowieka klęczącego u moich stóp wzbudził we mnie mieszankę emocji. Wrażliwość i szczerość, które poruszyły mnie siedem lat temu, teraz okazały się zwykłą grą. „Maciej, wiesz, czego najbardziej żałuję? ” – powiedziałam cicho.
„Nie tego, że cię kochałam, ale że nie odeszłam po tym, jak pierwszy raz mnie uderzyłeś. ”
Patrzył na mnie pełnymi nadziei oczami. „Między nami wszystko skończone” – wstałam. „Ale przez wzgląd na te siedem lat naszego małżeństwa dam ci radę.
Odwołaj układ z Vanguard Corp. Jeśli tego nie zrobisz, wpadniesz w przepaść zdrady państwa. ”
Jego twarz stała się dzika. „Ty… skąd wiesz o Vanguard Corp?
”
„Wiem o wiele więcej, niż myślisz. Znam prawdziwą tożsamość Laury i wiem, co robiła twojej matce. To nie był zawał serca. To było powolne i długotrwałe otrucie oraz próba sfałszowania testamentu.
”
Maciej zbladł. „Nie, to niemożliwe. ”
„Czy w to wierzysz, czy nie, to już twój problem” – otworzyłam drzwi. „I jeszcze jedno.
ABW już prowadzi przeciwko tobie śledztwo. ”
Wychodząc z sali konferencyjnej, czułam, jak drżą mi nogi. Ta rozmowa była wyczerpująca. Wróciłam do gabinetu, zamknęłam go na klucz i opadłam na krzesło.
Mój telefon zawibrował. Agent Król: „Jak poszła rozmowa? ”
„Podejrzewa, ale nie jest do końca pewien. Zasugerowałam, że ABW prowadzi śledztwo, by spróbować opóźnić transakcję.
”
„Mądre posunięcie, ale proszę nie mieć złudzeń. Jest zagoniony w kozi róg. ”
Agent miał rację. O zmierzchu otrzymałam pilną wiadomość od Łukasza: „Maciej zlikwidował resztki swoich aktywów firmowych, a nawet zastawił własny majątek prywatny.
W tym samym czasie Laura wynajęła dwudziestu uzbrojonych mężczyzn od prywatnej firmy ochroniarskiej. Zamierzają wziąć to siłą. ”
„Stwierdził mój ojciec podczas kolacji. Klaro, od teraz nie idziesz nigdzie sama.
”
Skinęłam głową i zapytałam: „Tato, Maciej wie, że ten transfer to zdrada stanu. ”
Mój ojciec odłożył sztućce. „Wie, ale teraz przypomina tonącego. Brzytwy się chwyta.
Te sto milionów pozwoli mu uciec za granicę i zacząć od nowa. ”
Tej nocy przewracałam się w łóżku z boku na bok. Nagle mój telefon rozbłysł. Szyfrowana wiadomość od agenta Króla: „Pilne.
Laura i jej ludzie jadą do starej chaty w Kampinosie. Moi ludzie są na pozycjach, ale musisz odegrać swoją rolę. ”
„Odegrać? ” – odpisałam.
„Udawać, że wpadasz na nich przez przypadek. Laura będzie myślała, że pojechałaś po te dokumenty, co zmusi ją do szybszego działania. ”
Pomyślałam chwilę i wyraziłam zgodę. Agent wysłał mi szczegółowy plan.
Za godzinę pan Kamiński zostawi mnie niedaleko chaty, a ja przypadkiem natknę się na Laurę. Podczas gdy szykowałam się do wyjścia, usłyszałam głuche puknięcie w okno. Natychmiast stałam się czujna. Zasłona lekko się poruszyła i zanim zdążyłam zareagować, ciemny cień wskoczył z balkonu i zakrył mi usta dłonią.
„Spokojnie, to ja. ” – to był głos agenta Króla. Kiedy mnie puścił, zgromiłam go wzrokiem. W świetle księżyca jego twarz była śmiertelnie poważna.
„Zmiana planów. Laura ma już te dokumenty. Maciej przyspieszył umowę na dziś wieczór, za godzinę w starym magazynie na obrzeżach Ursusa. Musi pani udawać porwanie.
My wypuścimy plotkę, że pojechała pani do chaty po dokumenty, a ona połknie haczyk. Zawsze uważała panią za największe zagrożenie dla swojego planu. ”
Serce waliło mi jak młotem, ale skinęłam głową. „Co mam robić?
”
„To proste” – cień przeprosin przemknął w jego oczach. „Dać jej się porwać. ”
Godzinę później byłam przywiązana do krzesła z kneblem w ustach, w ciemnym magazynie. Oczywiście to było przedstawienie.
Węzły były zrobione w taki sposób, żebym mogła łatwo się oswobodzić, a taśma klejąca na tyle luźna, by dało się ją zsunąć. Agent Król i jego zespół byli ukryci na obrzeżach kompleksu. Słyszałam jego głos przez małą słuchawkę. „Zbliża się pojazd celu.
Szacowany czas przybycia: trzy minuty. Gdy pojawi się Laura, proszę udawać, że się pani opiera. ”
Skinęłam głową i wczułam się w rolę. Drzwi magazynu otworzyły się i weszła Laura w asyście czterech potężnych mężczyzn.
Na mój widok zatrzymała się na sekundę, po czym uśmiechnęła się z pogardą. „Klara Orlańska. A więc jednak ty. ” – podeszła bliżej, stukając obcasami o beton.
„Wiedziałam, że przyjdziesz po dokumenty. ”
Zaczęłam się rzucać, udając przerażenie i wydając stłumione dźwięki. Z wyższością zerwała mi taśmę z ust. „Nie zgrywaj głupiej.
Gadaj. Gdzie są te dokumenty? ”
„Jakie dokumenty? ” – udawałam zamieszanie.
„Przyszłam tylko po parę osobistych rzeczy. ”
Laura uderzyła mnie w twarz. „Skończ z tymi bzdurami. Gdzie schowałaś papiery technologiczne?
”
Poczułam metaliczny smak krwi w ustach. Ta kobieta miała ciężką rękę. „Nie wiem, o czym mówisz. Chciałam się tylko zemścić na Macieju.
”
Parsknęła szyderczym śmiechem. „Biedna, oszukana żoneczka przyszła tu wylać swoje żale po zdradzie mężulka. ” – nagle złapała mnie za szczękę. „Niestety dla ciebie skończyły ci się szanse.
”
„Zamierzasz mnie zabić? ”
„To byłaby zbyt łagodna kara” – puściła mnie. „Sprawię, że na własne oczy zobaczysz, jak Maciej ląduje w więzieniu o zaostrzonym rygorze na Białołęce, a grupa Orlańskich idzie na dno za chronienie ciebie. ”
„Zwariowałaś.
To ty jesteś szalona” – krzyknęła histerycznie. „Dlaczego musiałaś wracać? Dlaczego zrujnowałaś mój plan? Od trzech lat pieprzę się z tym idiotą Maciejem tylko dla tej technologii.
”
Prowokowałam ją dalej. „Ile Vanguard Corp płaci ci za otrucia i morderstwa? ”
Jej wyraz twarzy stężał. „Skąd ty…”
W tym dokładnie momencie reflektory oświetliły magazyn, a głos agenta Króla rozległ się przez megafon.
„Nikt się nie rusza. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. ”
Laura zareagowała z prędkością światła. Oplotła ramię wokół mojej szyi i przyłożyła mi pistolet do skroni.
„Odsuńcie się, bo ją zabiję. ”
Agent Król i kilkunastu ciężko uzbrojonych agentów wyłonili się z cieni z celownikami laserowymi skierowanymi na Laurę. „Opuść broń, Laura! ” – powiedział chłodno agent.
„Magazyn jest otoczony. Ludzie z Vanguard zostali zatrzymani na Okęciu. Nie masz dokąd uciec. ”
Ręka Laury drżała.
Czułam zimną lufę pistoletu na skórze. „Nic nie wiecie! ” – krzyczała. „Ta technologia pierwotnie należała do Vanguard Corp.
Rodzina Kowalskich ukradła to trzydzieści lat temu. ”
„Kłamstwo” – agent Król zrobił krok do przodu. „Nasze informacje mówią dokładnie co innego. Puszczenie pani Wolińskiej to twoja jedyna szansa, by wyjść stąd z życiem.
”
Laura nagle wybuchnęła śmiechem. Śmiechem, od którego krew krzepła w żyłach. „Myślicie, że to koniec? Maciej dobija targu w innym miejscu w tej samej sekundzie.
Nigdy go nie znajdziecie. ”
W sekundzie, gdy skończyła mówić, uderzyłam ją łokciem w brzuch z całej siły, jednocześnie pochylając głowę, by uniknąć pistoletu. Agent Król rzucił się na nią jak błyskawica i wytrącił broń z jej ręki. „Gdzie?
” – zażądał, dociskając ją do ziemi. „Gdzie? ”
Laura tylko z pogardą się uśmiechnęła. Podniosłam jej upuszczony telefon.
Ekran pokazywał ostatnią wiadomość wysłaną do Macieja: „Rozpocznij plan B. W naszym starym miejscu. ”
„Co to za stare miejsce? ” – zapytałam gorączkowo.
Laura zamknęła oczy, odmawiając odpowiedzi. Agent Król natychmiast wydał rozkazy. „Dzielimy się na dwa zespoły. Pierwszy zabiera tę podejrzaną do siedziby na przesłuchanie.
Drugi jedzie ze mną. Jedziemy po Macieja. ” – odwrócił się do mnie. „Pani Wolińska, musi pani wrócić do domu.
To zbyt niebezpieczne. ”
„Nie” – powiedziałam stanowczo. „Wiem, gdzie jest to stare miejsce. Stary magazyn w Ursusie, gdzie początkowo rozkręcaliśmy Nexus Polska.
Miejsce, gdzie zbudowaliśmy to z niczego. On żyje przeszłością. Jestem pewna, że wybrał to miejsce. ”
Agent zawahał się przez sekundę i skinął głową.
„Dobra, ale proszę trzymać się z tyłu. ”
Pędziliśmy przez noc. Agent prowadził, podczas gdy ja podawałam mu wskazówki. Dziesięć minut później dotarliśmy do niewielkiego magazynu w Ursusie.
Agent Król zatrzymał SUV i rzucił rozkazy przez radio. „Pani Wolińska, proszę tu poczekać. ” – wręczył mi komunikator. „Proszę dać znać, jeśli pani coś zauważy.
”
Gdy miałam zaprotestować, przez komunikator odezwał się naglący głos: „Szefie, mamy sytuację. Ryszard Orlański właśnie wchodzi do magazynu zupełnie sam. Dopiero co zobaczyliśmy, jak nadjechał jego samochód. ”
Agent Król i ja zesztywnieliśmy.
Mój ojciec. Jak to możliwe? Bez namysłu otworzyłam drzwi i pobiegłam w kierunku budynku. Słyszałam, jak agent krzyczy moje imię, ale już biegłam.
Mój ojciec był w niebezpieczeństwie. Nie mogłam na to pozwolić. Drzwi magazynu były uchylone. Wślizgnęłam się i ukryłam za stertą pudeł.
W słabym świetle dostrzegłam ojca stojącego na środku, a naprzeciwko niego Macieja celującego pistoletem. Towarzyszyło mu dwóch zagranicznych najemników. „Nie spodziewałem się pana tu osobiście, panie Orlański” – głos Macieja ociekał sarkazmem. „Przyszedł pan ratować swoją cenną córeczkę.
”
Głos mojego ojca był przerażająco spokojny. „Maciej, czy zdajesz sobie sprawę, co ty robisz? Zdrada stanu w Polsce to wyrok nawet dwudziestu pięciu lat, a może i dożywocie. ”
„Daruj mi te kazania” – Maciej krzyknął histerycznie.
„To wy wszyscy popchnęliście mnie do tego. Klara, ty zagoniliście mnie do rogu. ”
„Dam ci ostatnią szansę” – powiedział ojciec, nie ruszając się z miejsca. „Oddaj dysk twardy i oddaj się w ręce policji.
Może w ten sposób uratujesz swoje życie. ”
Maciej zaśmiał się jak maniak. „Moje życie już mnie nie obchodzi. ” – podniósł w górę mały dysk.
„Za to mogą mi zapłacić setki milionów. Wystarczająco, by zacząć wszystko od nowa w bezpiecznym raju podatkowym. A ty” – podniósł pistolet – „zostaniesz tu na zawsze. ”
Gdy miał pociągnąć za spust, wybiegłam i krzyknęłam: „Tato!
”
Maciej zamarł na sekundę i mnie zobaczył. „O proszę, cała rodzina w komplecie. ”
„Zostaw mojego ojca w spokoju” – stanęłam między nimi. „Jeśli zamierzasz kogoś zabić, zabij mnie.
”
„Myślisz, że tego nie zrobię? ” – lufa pistoletu Macieja była wycelowana prosto we mnie. W jego oczach płonęło szaleństwo. „To wszystko twoja wina.
Gdybyś nie zawołała grupy Orlańskich…” – padł strzał. Zamknęłam mocno oczy, ale nie poczułam uderzenia kuli. Gdy je otworzyłam, zobaczyłam Macieja klęczącego na ziemi. Z jego nadgarstka płynęła krew.
Kula wystrzelona przez agenta Króla z cienia trafiła go w dłoń z milimetrową precyzją. „Nikt się nie rusza. ” – agent Król i jego zespół taktyczny wtargnęli, przejmując kontrolę nad halą w kilka sekund. Ojciec objął mnie mocno.
„Klaro, wszystko w porządku. Dlaczego byłaś tak lekkomyślna? ”
„A ty? ” – zakrztusiłam się łzami.
„Dlaczego przyszedłeś sam? ”
„Dostałem od ciebie wiadomość błagającą mnie, bym przyszedł do magazynu i cię uratował” – jego głos drżał. „Nie mogłem znowu cię stracić. ”
Wymieniliśmy z agentem spojrzenia.
To była kolejna pułapka Laury. Agent Król podszedł i powiedział uroczyście: „Panie Ryszardzie, pani Orlańska, proszę natychmiast opuścić ten teren. My zajmiemy się resztą. ”
Spojrzałam na Macieja.
Leżał przygwożdżony do podłogi, pokryty krwią i łzami, wpatrując się w pustkę jak automat. Mężczyzna, którego kiedyś tak bardzo kochałam, sprowadził się do tego poziomu. „Chwilę. ” – podeszłam i kucnęłam obok niego.
„Maciej, spójrz na mnie. ” – podniósł oszołomiony wzrok. „Laura cię oszukała. To dziecko nie jest twoje.
A ona cały czas próbowała otruć twoją matkę, żeby ukraść technologię twojej rodziny. ”
Jego źrenice gwałtownie się rozszerzyły. „Nie, to niemożliwe. ”
„Test na ojcostwo był fałszywy” – zakończyłam.
„Od samego początku była agentką Vanguard Corp. ”
Wyraz twarzy Macieja przeszedł od szoku do pokręconej wściekłości. „Zabiję ją. ”
„Wystarczy” – agent Król pociągnął mnie w górę.
„Zabrać ich. ”
Kiedy wyszliśmy z magazynu, pierwsze promienie słońca przebijały się przez chmury. Mój ojciec trzymał mnie mocno za rękę, jakby obawiał się, że zaraz zniknę. „Panie Orlański, pani Wolińska” – powiedział agent z szacunkiem.
„Dzisiejszy incydent musi zostać objęty ścisłą tajemnicą państwową. Sprawą Macieja i Laury zajmie się ABW i nie będzie żadnego publicznego procesu. ”
Ojciec skinął głową. „Rozumiem.
”
„Technologia jest bezpieczna. Została w całości odzyskana” – zapewnił nas agent. „A to wszystko dzięki odwadze pani Klary. ” – jego spojrzenie spoczęło na mnie.
Przez ułamek sekundy wydawało mi się, że dostrzegam emocje wykraczające poza zawodowy obowiązek, ale szybko powrócił do swojego zwykłego wyrazu twarzy. W drodze powrotnej ojciec niespodziewanie powiedział: „Ten agent, Król, wydaje się być dobrym człowiekiem. ”
Udałam, że go nie słyszę. „Tak, jest bardzo profesjonalnym agentem.
”
Ojciec uśmiechnął się lekko i nic więcej nie powiedział. Oparłam głowę o szybę i patrzyłam na wschodzące nad Warszawą słońce. Maciej stanie przed wymiarem sprawiedliwości. Spisek Laury został zniszczony, a technologia była bezpieczna.
Powinno to być idealne zakończenie. Dlaczego więc czułam pustkę? Mój telefon zawibrował. Wiadomość od agenta: „Dziś o 20:00 w naszym starym miejscu.
Muszę ci powiedzieć coś ważnego. ”
„OK” – odpowiedziałam. Jakimś cudem wiedziałam, że moja historia jeszcze się nie skończyła. Zapach środków dezynfekujących był pierwszą rzeczą, jaką poczułam, gdy odzyskałam przytomność.
Otworzyłam oczy z trudem i zobaczyłam biały sufit szpitalnej sali. Tępy ból pulsował w moim prawym ramieniu. Miałam podłączoną kroplówkę. „Obudziła się.
” – powiedział znajomy głos. Odwróciłam głowę. Agent Król siedział obok mojego łóżka. Miał zabandażowane lewe ramię i bladą twarz, ale jego wzrok był tak przenikliwy jak zawsze.
„Co się stało? ” – mój głos brzmiał dziwnie. Podał mi szklankę wody. „Zemdlała pani przed domem.
Lekarz stwierdził wyczerpanie i łagodne wstrząśnienie mózgu. Za kilka dni będzie pani w pełni sił. ”
Wspomnienia wróciły. Magazyn.
Maciej. Mój ojciec prawie dostający kulę. Próbowałam gwałtownie usiąść. „Mój ojciec…”
„Spokojnie” – położył mi dłoń na ramieniu.
„Pan Ryszard jest bezpieczny. Odpoczywa w sali obok. ”
Odetchnęłam z ulgą, a potem zauważyłam ranę na ramieniu agenta. „Otarła się o pana kula?
”
„To nic takiego” – jego twarz stwardniała. „Pani Wolińska, musimy porozmawiać o Macieju i Laurze. ”
Skinęłam głową. Pokazał mi nagranie z przesłuchania Macieja.
Mężczyzna na ekranie w ogóle nie przypominał pewnego siebie dyrektora. Przechodził przez ostrą zapaść psychotyczną. „A Laura? ”
„Jej udało się uciec” – kontynuował agent.
„Zatrzymaliśmy dyrektorów Vanguard Corp na lotnisku Chopina, ale jej tam nie było. Użyła pani porwania jako odwrócenia uwagi. Jej prawdziwym celem był pani ojciec. Chciała wykraść oryginalne dane tej technologii.
Kret z grupy Orlańskich przekazywał jej informacje. ”
„Kto? ”
„Maja Bielska. ”
Zamarłam.
Była podwójną agentką. Sieć kłamstw była znacznie gęstsza, niż myślałam. „Maciej znajduje się na oddziale psychiatrii sądowej. Biegli orzekli, że jest niepoczytalny.
Nie nadaje się do procesu” – powiedział, podając mi teczkę. „A za Laurą wydano międzynarodowy nakaz aresztowania Interpolu. ”
Drzwi się otworzyły i do sali wszedł Łukasz. „Siostro, wszystko w porządku?
” – podbiegł do łóżka, ale zatrzymał się, widząc agenta. „O, czy przeszkadzam? ”
Agent wstał i skinął głową, by wyjść. Łukasz szepnął do mnie: „Ten facet totalnie na ciebie leci.
Całą noc czuwał przy tobie. Nawet nie pozwolił sobie odpowiednio opatrzyć rany. ”
„Co? ”
„Wczoraj w magazynie jeden z najemników celował w ciebie.
On zasłonił cię własnym ciałem. ”
Serce znów mi zamarło. Jego rana na lewym ramieniu. Idealna pozycja, by posłużyć jako tarcza.
Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej. Mój ojciec ze względu na przewlekły stres musiał przejść pilną operację wszczepienia bypassów. Odkryliśmy też, że Maja Bielska próbowała uzyskać dostęp do jego dokumentacji medycznej. Musieliśmy wszystkich przenieść do bezpiecznej kryjówki ABW pod Warszawą.
Podczas transportu wpadliśmy w zasadzkę. W samym środku strzelaniny mój ojciec dostał kolejnego ataku serca. Tuż przed utratą przytomności szepnął mi: „Klaro, hasło do sejfu to moje urodziny. ”
W sejfie mojego ojca odkryłam prawdę sprzed trzydziestu lat.
To ojciec Macieja usiłował sprzedać technologię do Niemiec, a Laura Wiśniewska była jego nieślubną córką, żądną zemsty i na nim, i na tych, którzy przejęli jego majątek. Laura uruchomiła międzynarodową kampanię oszczerstw, oskarżając mojego ojca o zabójstwo jej ojca i kradzież. Musieliśmy wyjechać do Europy, by oczyścić imię Ryszarda Orlańskiego. Przed wyjazdem odwiedziłam Macieja na oddziale psychiatrycznym.
W rzadkim przypływie trzeźwości umysłu wyjawił mi, że Laura, będąc pod presją, zawsze odwiedzała kasyno w Trójmieście. Namierzyliśmy ją. Znaleźliśmy ciało jej wspólniczki Maj w luksusowym hotelu w Sopocie. Laurze znowu udało się uciec.
Próbowała uciec jachtem z Mariny Gdańsk w nocnym pościgu przez wody Bałtyku. W końcu ją osaczyliśmy. Podczas szarpaniny wpadła za burtę i zniknęła w lodowatej wodzie. Nigdy nie odnaleziono ciała.
Odzyskaliśmy jednak oryginalny dysk twardy z technologią. Trzy miesiące później Maciej został skazany na piętnaście lat w zakładzie karnym w Płocku. Biegli zmienili diagnozę, uznając, że symulował. Podczas procesu zeznałam, że dla własnego spokoju wybaczyłam mu.
Przejęłam główną część Nexus Polska i założyłam Orlański Tech. Rok później firma przeprowadziła z wielkim sukcesem ofertę publiczną i poszła na giełdę. Na gali z okazji debiutu agent Król ukląkł przede mną. „Czy Klara Orlańska zgodzi się spędzić resztę życia ze skromnym agentem ABW?
”
Wśród braw wszystkich zebranych powiedziałam: „Tak. ”
W dniu mojego ślubu mój ojciec poprowadził mnie do ołtarza. „Twoja matka byłaby z ciebie bardzo dumna” – powiedział. Dębowa laska, która kiedyś naznaczyła mnie bliznami, jest teraz jedynie dowodem rzeczowym trzymanym w zamkniętym archiwum.
A moja przyszłość, tak jak motto mojej nowej firmy – „Bezpieczne połączenia dla lepszego jutra” – dopiero się zaczęła.