Zamiast płakać, celowo rozpuściłam to dziecko do cna. Trzy dni później Elżbieta została wypisana do domu. Dariusz wszedł do ich sypialni, niosąc w ramionach małe dziecko. Dziękuję, że go do mnie przyniosłeś.

Wracając do głównego domu rodziny Majewskich w centrum stolicy. Wczoraj wepchnął dziecko sąsiadów do basenu. Mężczyzna odwrócił się i poszedł do swojego gabinetu. Tworzę pasożyta, który w końcu wyssie waszą krew do sucha.
Zabierz mu kluczyki do samochodu. Odwrócił się i wyszedł do biura trzaskając drzwiami. Świat należy do ciebie. W wieku zaledwie 20 lat emanował charyzmą dojrzałego lidera.
Arkadiusz zaprowadził matkę do krzesła. Zniszcz ich do cna. Masz 20 lat, a zachowujesz się jak niewykształcony chuligan. Chodźmy do domu.
W samochodzie w drodze do domu Ksawery przeklinał pod nosem. Nie dzwoń do ojca. Zabierzcie ofiarę do naszego zaufanego prywatnego szpitala. Elżbieta wydawała rozkazy z wydajnością maszyny do zabijania.
Pójdę do więzienia. Nie pójdziesz do więzienia. Ksawery wrócił do domu z nowym zrozumieniem. Pewnego wieczoru Elżbieta weszła do gabinetu Dariusza.
Pionek wszedł do twierdzy. Mamo, nasz skoczek jest gotowy do ruchu. Dariusz, słysząc to, natychmiast wtargnął do biura syna. Udało nam się obniżyć cenę oferty Danania o 20% bez poświęcania jakości materiałów.
Budżet, który stworzyliście jest do niczego. Ksawery siedział przy stole do Bakarata. Menedżer kasyna szepnął mu grzecznie do ucha. Pana limit kredytowy na dziś wieczór został wyczerpany.
Odsetki 20% tygodniowo. Jego nienawiść do Dariusza osiągnęła zenit. 20 milionów. Dajemy panu czas do 5:00 po południu.
Miał podwójne uprawnienia do wypłacania funduszy awaryjnych do kilkudziesięciu milionów. Mam prawo do tych pieniędzy. Sfałszował cyfrowy podpis pana Henryka, którego dostęp został jeszcze w pełni odwołany przez powolny system IT firmy. Przygotuj swój zespół prawny i wszystkie dokumenty do przejęcia.
Czas, żeby mama wróciła do domu. Na 20 piętrze w sali posiedzeń zarządu, która zwykle tętniła aroganckim śmiechem i brzękiem drogich filiżanek do kawy, teraz panowała atmosfera sali egzekucyjnej. Uśmiech bardzo podobny do uśmiechu Elżbiety. Wstał i podbiegł do Elżbiety.
Mamo, chcą mnie wsadzić do więzienia. Podeszła do stołu konferencyjnego i stanęła tuż obok Arkadiusza. Spojrzał na Arkadiusza od stóp do głów. Inteligentny, potężny, niezależny i milioner w wieku 20 lat.
Zmusiłaś mnie do wychowania tego twojego głupiego bachora. Nie chcę iść do więzienia. Elżbieta podeszła do Ksaverego, trzymanego przez dwóch policjantów.
Elżbieta odwróciła się i podeszła do Arkadiusza.