„Nie mogę dłużej na ciebie czekać. Ten zespół musi zarabiać duże pieniądze przez najbliższe trzy do pięciu lat” – usłyszałem od człowieka, któremu zaufałem jak nikomu innemu. Siedzieliśmy w moim…

To nie było tak, że decyzja o zatrudnieniu zapadła dopiero teraz. Czekaliśmy na wyniki z zeszłego miesiąca, żeby zobaczyć, czy nie ma żadnych problemów. Jeśli wszystko byłoby w porządku, mieliśmy zacząć szukać ludzi. Mówiłem już o tym z Cươngiem wcześniej, więc to nie jest żadna pochopna decyzja.

Thumbnail

Po prostu teraz, kiedy sytuacja wygląda dobrze, chcemy się rozwinąć, dodać więcej osób, żebyśmy nie musieli sami robić wszystkiego od początku do końca. Nie chodzi tylko o to, żeby znaleźć kogoś do roboty przy naszych obecnych kanałach. Chodzi o coś więcej. Chcę, żebyś szukał nowych rynków, nowych kanałów, nowych możliwości.

Nie ograniczamy się do tego, co już mamy. Bo tak naprawdę to, że teraz jest łatwo, nie znaczy, że za sześć miesięcy będzie tak samo. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość, prawda? Dlatego musimy cały czas myśleć o zabezpieczeniu na przyszłość.

O tym, żeby mieć jakieś zaplecze, żeby w razie czego móc się przebranżowić. Dlatego właśnie podjęliśmy decyzję, że nie zostajemy przy tym jednym rynku. Szukaliśmy już różnych możliwości, różnych kursów, różnych rozwiązań. Ale żeby cokolwiek znaleźć, musiałem najpierw przetestować różne rzeczy na własnej skórze.

Musiałem opracować proces, sprawdzić, jak to działa w praktyce. Jakie narzędzia są najlepsze, jakie komendy, jakie dialogi. Bo jeśli coś zawiedzie, to chcę mieć gotowy plan B, żeby móc od razu przejść do czegoś nowego. To jest oczywiste, że trzeba szukać, badać, uczyć się od innych.

To podstawa. Ale sedno sprawy jest takie, że musisz zacząć generować przychody, żeby ten zespół mógł się rozwijać. Ten zespół musi rosnąć. Wiem, że chcesz się profesjonalizować, że chcesz znaleźć ludzi, którzy będą robić rzeczy lepiej od ciebie, a ty chcesz się skupić na uczeniu się nowych rzeczy, na aktualizowaniu wiedzy.

To świetnie. Ale równolegle z tym musisz mi zagwarantować, że będziesz zarabiać pieniądze przez najbliższe trzy do pięciu lat. Dużo pieniędzy. Bo jeśli ten rynek się załamie, musimy mieć oszczędności, żeby utrzymać zespół, żeby nikt nie został bez pracy.

Rozumiesz, o co mi chodzi? A jeśli chodzi o szukanie nowych ścieżek, uczenie się nowych rzeczy, to to jest oczywiste. Ale nie możesz po prostu powiedzieć: „Nauczyłem się czegoś, zróbcie to”. Bo jak mamy to zrobić, skoro nie znamy się na tym tak dobrze jak ty?

Musisz najpierw sam to przećwiczyć, sam zobaczyć efekty, a dopiero potem nas tego nauczyć. Widzieliście, że badałem i testowałem piętnaście, a nawet dwadzieścia kanałów o czarnoskórych twórcach? Znanych osobach. Ale potem sam powiedziałeś, że ten rynek jest za mały, że duże kanały już go zdominowały.

No właśnie. Dlatego trzeba to sprawdzić, zanim zaczniemy cokolwiek robić. Dopiero w praktyce wychodzą problemy. Wyobraź sobie, że jest sto potencjalnych kanałów.

Testujesz wszystkie sto, żeby zobaczyć, jaki jest potencjał rynku. Ale nie, nie o to chodzi. Najpierw trzeba ocenić, czy jest potencjał, a potem zrobić test, żeby zobaczyć, jak to naprawdę działa, gdzie są problemy. Tylko w ten sposób można się przekonać, czy rynek jest wart wejścia, czy nie.

Bo nie chodzi tylko o wolumen, ale też o zachowania widzów, o jakość historii, o to, jak różne narzędzia AI radzą sobie z pisaniem. To wszystko ma znaczenie, a nie tylko liczby. Wolumen rynku można zmierzyć, ale dopiero po kilku miesiącach prowadzenia kanału widać prawdę. Z tym kanałem o czarnoskórych przestałeś pracować, prawda?

To był tylko test. A właściwie to ile czasu minęło, odkąd nie robisz nic z kanałem o Polsce? To było twoje ostatnie duże przedsięwzięcie. Ile to już?

Trzy miesiące? I w tym czasie przetestowałeś tylko jeden kanał o czarnoskórych. Dwa miesiące na jeden kanał. Gdybyśmy chcieli przetestować pięć kanałów, a wszystkie by nie wypaliły, albo tylko jeden by się udał, to zajęłoby nam to cały rok.

Widzisz, jakie to wolne? Ale jak inaczej mamy testować? Musimy najpierw zbadać temat, zanim zaczniemy. To nie takie proste, jak się wydaje.

Badanie to tylko pierwszy krok. Dopiero w trakcie pracy wychodzą problemy. Nie wystarczy znaleźć kanał, zmierzyć jego potencjał i uznać, że mamy sukces. To nie działa w ten sposób.

Ale wszyscy wiemy, że testy trzeba prowadzić inaczej. Nie chodzi mi o to, czy zarabiasz pieniądze, czy nie. Chodzi o to, żeby testy przynosiły efekty. A jeśli za sześć miesięcy nie znajdziemy nowego kierunku, co wtedy?

Co się stanie z tym zespołem? Myślałeś o tym? Bo ja tak. I nie.

Szukam nowych rzeczy, ale to nie znaczy, że obecna praca Cươnga i Huyền będzie bezpieczna za sześć miesięcy. Może wytrzyma rok, ale to tylko moje doświadczenie. Więc chcesz, żebym ja też zaczął prowadzić kanały? Nie chcę, żebyś prowadził kanały.

Chcę, żebyś rozwinął skrzydła całemu zespołowi. Nie musisz być bezpośrednio zaangażowany w pracę, ale musisz zrobić wszystko, żebyśmy wszyscy mogli się rozwijać. W tej chwili jest łatwo. Wykorzystajmy to maksymalnie.

Ten łatwy okres może potrwać tylko cztery miesiące w ciągu całego roku. Rok mija szybko. Jak teraz nie wykorzystamy tej szansy, to za kilka miesięcy będziemy siedzieć i martwić się, zamiast działać. Wiem, wiem.

Trzeba działać, póki jest okazja. Nie można czekać, aż będzie za późno. Ale jakie jest rozwiązanie? Jeszcze nie wiem.

Podobnie było z tamtym projektem. Mówiłem wtedy, że to dobry moment, żeby działać, że możemy jeszcze wszystkim zarządzać. Planowaliśmy dochody, kupno sprzętu, zatrudnienie ludzi. Ale wtedy nie mogliśmy się rozwinąć.

Po pierwsze, nie miałem wystarczającego kapitału, żeby utrzymać się przez rok, jak Huyền to obliczyła. Po drugie, mój znajomy mówił, że ten projekt jest zmienny, że nie zawsze będzie przynosił zyski. Nie chciałem ryzykować. Ale teraz, po miesiącu obserwacji rynku, wszystko wskazuje na to, że nadszedł odpowiedni moment.

Możemy rozwinąć skrzydła, możemy zatrudnić ludzi. Potrzebuję kogoś, kto weźmie odpowiedzialność za swoją pracę. Nawet jeśli chodzi o kanały, mogę przekazać kompetencje, jeśli znajdę odpowiednią osobę. Ale znalezienie kogoś takiego nie jest łatwe.

W okolicy media płacą od ośmiu do piętnastu milionów miesięcznie, bez prowizji. Widziałem oferty z prowizją siedem, osiem milionów. Mój znajomy mówi, że to za dużo, że jego firma płaci pięć, sześć milionów. Ale oni są profesjonalną firmą, a my jesteśmy małym zespołem.

Nie możemy płacić takich stawek, oferować ubezpieczenia czy specjalnego środowiska pracy. Ale może uda nam się znaleźć kogoś, kto będzie pasował do naszych możliwości. Może negocjować warunki. A jeśli chodzi o pracę, to może zostać w pokoju albo w salonie.

Pokój jest już za ciasny, więc lepiej będzie, jak znajdziemy inne miejsce. Praca w domu nie zawsze jest najlepsza, ale na razie tak musi być. Są jeszcze dwie rzeczy, które mnie powstrzymują przed wynajęciem biura. Po pierwsze, kwestie duchowe.

Po drugie, kontrola. Zaraz, muszę już iść. Chodzi o kontrolę, o weryfikację. Ktoś może przyjść i sprawdzić, czy mamy licencje na oprogramowanie, czy wszystko jest zarejestrowane.

Pamiętasz, o czym rozmawialiśmy wczoraj? Jeśli mamy cokolwiek robić, musimy od razu wiedzieć, jak to robić. Huyền, co mówiliśmy wczoraj? Nie pamiętasz?

Zastanów się. Chodziło o te trzy kanały. Boję się, że jeśli wszystkie trzy zostaną naruszone przez politykę YouTube, to nie osiągniemy efektu testów. Jeśli nie zaczniemy ich promować, stracimy dwa, trzy miesiące.

W tym czasie opublikujemy od sześćdziesięciu do stu filmów. Nawet jeśli je usuniemy, mogą nas zgłosić. Wiesz, że jeśli kanał ma za dużo filmów, YouTube może go nie zaakceptować. To oczywiste.

Już zacząłem promować twój pierwszy kanał. Pierwszego dnia dostał sto pięćdziesiąt dwa wyświetlenia. Promowałem go trzy razy, dobiłem do dwustu pięćdziesięciu subskrypcji, żebyś mógł włączyć monetyzację i sprawdzić, czy kanał nie narusza zasad. Jeśli wszystko będzie dobrze, zacznę promować pozostałe dwa.

Ale dlaczego nie promujesz wszystkich trzech naraz? Bo jeśli wszystkie zostaną naruszone, to nic nie zyskamy. Jeśli jeden wypali, to mamy wynik testów. A jeśli naruszą zasady, to stracę kolejne trzy miesiące.

Ale przynajmniej będę wiedział, że testy się udały. Masz cierpliwość, żeby czekać trzy miesiące? Muszę mieć, jeśli chcę osiągnąć zamierzony efekt. Nawet ten projekt trwał trzy miesiące.

Jesteśmy w fazie testów, a nie prowadzenia kanałów. Sprawdzamy, co się dzieje na rynku. Widzimy, że liczba wyświetleń może osiągnąć osiemnaście tysięcy, co jest dobrym wynikiem. Teraz musimy sprawdzić, jaki jest RPM, żeby ocenić, czy warto w to wejść.

Ale jeśli wszystkie trzy kanały naruszą zasady, to nie poznamy RPM. Dlatego mówię, że istnieje ryzyko. Jeden na trzy.

I to ryzyko musimy zaakceptować.